Strona główna

piątek, 25 kwietnia 2014

Rozdział 3

Dodaje dzisiaj nowy rozdział :


Poszłam spać tak jak inne dziewczyny.Obudziło mnie szturchanie,otworzyłam oczy okazało się,że to Korcik się obróciła.Po chwili usłyszałam:
-Proszę pieniądze na bilet.190 złotych-powiedział pan kierowca
-Dziewczyny po butka!-zaczęłam krzyczeć
-Kasia cicho,ludzie chcą spać!-krzyczała Paulla
-Stawać,dać190 złotych mi,natychmiast!!-krzyknęłam na dziewczyny.
Dziewczyny,ociągły się i  dały mi po 190 zł,liczyłam zgadzało się.Podszedł do mnie opiekun obozu.Dałam mu te 190 zł ode mnie i od moich przyjaciół.Policzył i wyszedł.Później nie mogłam zasnąć,Wzięłam swoją komórkę,patrze a tam 4 nieodebrane połączenia i 5 wiadomości.Zaczęłam je czytać i odpisywać,zaniepokoił mnie jedna wiadomość od mojego brata.


,,Kasia,rodzice mieli wypadek,nic poważnego im się nie stało ale są teraz w szpitalu.Miłego imprezowania na obozie,pa xx ,,

Wystraszyłam się tej wiadomości,ale druga mnie też zaniepokoiła ale też ucieszyła.


,,Słonko,nic nam nie jest!Dzwoniła do mnie pani z obozu,że będzie jakaś niespodzianka,ale jaka to nie wiem,pa pa kochamy Cię! xx "
                                                Mama

A reszta od przyjaciół ,,jak tam podróż" itd.Zaczęłam grać w pou,do momentu gdy Korcik się nie obudziła.Po obudzeniu zaczęliśmy z Korcikiem rozmawiać o obozie i fankach.Oczywiście powiedziałam jej o niespodziance i o wypadku.Zaczęliśmy wymyślać różne niespodzianki.Rozmawialiśmy i śmialiśmy się,że aż obudziliśmy dziewczyny.
-Dziewczyny,ciszej!-upomniała nas Paulla
-A jak Ci powiem,że One Direction przyjedzie to mnie uciszysz?!-oburzyłam się
-Tak,tak że co?!-dopiero teraz dotarły moje słowa do Paully
-Dobra z 1D,to była tylko podpucha,żebyś mnie słuchała.-uśmiechłam się
-Dziewczyny dojechaliśmy-krzykneła Sura.
Wyszliśmy i zaczeliśmy rozmawiać z panią.
-Prosze pani gdzie jest nasz pokój-spytała się Korcik
-nazwiska?!
-Kornelia Tomlinson,Katy Malik,Oriana Kelly,Wiktoria Anderson,Paulina Parker-powiedziałam pokazując pokolei jak powiedziałam pani.
-Przepraszam ale was tu nie ma na liście
-Co?!-krzyneła  Kornelia 
Patrzyłam przed siebie zobaczyłam jakiegoś blondyna.Obrócił się tam stał Niall Horan z 1D......
-------------------------------------

Przepraszam,że dopiero dzisiaj,ale miałam dużo na glowie.Pozdrawiam.

                                                         Alex



wtorek, 22 kwietnia 2014

Informacja!

Mam już internet i w najbliższym czasie ( może nawet dzisiaj) dodam następny rozdział :) Do zobaczenia 
                                                                               
                                                                                                                                       

niedziela, 20 kwietnia 2014

Wesołych Świąt!!

Wesołych Świąt!! Spełnienia wszystkich marzeń!Miałam zamiar dzisiaj dodać nowy rozdział,ale mi się usunął :-( Przepraszam 




W te piękne Wielkanocne Święta,

gdy Pan Zmartwychwstanie,

życzymy smacznych jajek na śniadanie,

żółtego kurczaczka, białego zająca

i aby te Święta trwały bez końca.




piątek, 18 kwietnia 2014

Przepraszam.... :-(

Przepraszam.W najbliższym czasie nie pojawi się nowy rozdział,ponieważ nie mam dostępu do internetu.Jeszcze raz PRZEPRASZAM!!! :-( Zapraszam do komentowania poprzednich rozdziałów oraz głosowia na ankiecie.

piątek, 11 kwietnia 2014

Image z Niallem

Hejo,dzisiaj dodaje SMUTNE image.Właśnie dlaczego smutne,mam dzisiaj zły humor.Przepraszam cały tydzień mam taki humor i nie wiem dlaczego :-(


Image z Niallem



Był piękny słoneczny dzień, Wstałam z łóżka leniwie i przeciągła się.Poszłam do swojej łazienki,którą miałam w pokoju



Po wykonaniu wszystkich potrzeb wzięłam szczotkę do włosów i skierowałam się po gumkę do pokoju.Zeszłam na dół do kuchni,zjeść śniadanie.W kuchni krzątała się mama,podeszła do mnie i podała mi moje ulubione gofry z truskawkami.Zawsze rano nie chciało mi się mówić ,i o tym moja mama doskonale wiedziała.Pobiegłam na górę do swojego pokoju i położyłam się u siebie na łóżku.Skapłam się,że nie uczesałam sobie włosów.Więc podeszła do lustra i zaczęła się czesać.Uczesała sobie zwykłego kucyka i założyłam  czarną opaskę na grzywkę.Dzisiaj miałam się spotkać z Niallem,swoim chłopakiem z którym jestem już 2 lata.Usłyszałam dzwonek swojej komórki.Szybko wzięłam do  ręki komórkę  leżącą na szafce nocnej koło łóżka,otworzyła wiadomość okazał się to SMS od Niall'a.Wiadomość brzmiała tak:


Słonko,bądź gotowa na 17:00.Ubierz się elegancko,najlepiej w jakąś sukienkę. ;*

                                                                                           
Od czytając już wiadomość,podbiegłam do szafy i pomyślałam
Dużo mam sukienek niestety,trochę mam czasu bo dopiero jest 12:30.Wiem jestem śpiochem.
Nie mogłam wybrać która jest lepsza Ta:  ( jeszcze do tego czarne kolczyki ze serduszkami i beżową bransoletkę)






                                                                        CZY  TĄ:



 Z zielonymi dodatkami i czarnymi butami.Zdecydowałam się na tą zieloną.Zielony to mój i Niall'a ulubiony kolor.Zobaczyłam na zegarek była 16:00.
Dobra mam jeszcze godzinę-pomyślała
Szybko pobiegła do łazienki wziąć prysznic,poprawić jeszcze fryzurę i zrobić makijaż.Jak się ogarnęłam była 16:55.Szybko napisałam do Niall'a.


Kochanie przyjedziesz po mnie?? XX 

                         po chwili otrzymałam odpowiedź

Oczywiście słonko ty moje,zaraz u Ciebie będę XX

Po 3 minutach Niall zatrąbił bym wyszła (zawsze tak robił).Spojrzałam jeszcze w lustro i pożegnałam się z mamą,która pytała się gdzie idę.Po chwili wyszłam.Przemierzyłam drogę do samochodu,przy samochodzie stał już Niall. Otworzył mi drzwi,ja wsiadłam,zamknął drzwi i wrócił na swoje miejsce,czyli kierowcy.Jechaliśmy 30 minut.Dojechaliśmy pod jakiś budynek,Niall klęknął i wyciągnął pudełeczko.
-Wyjdziesz za mnie?-zapytał

--------------------------------Bank przy budynku w którym są bohaterzy ----------------------------------------


Do banku wpadli złodzieje:
-Ręce do góry!i powoli położyć się na ziemie,bez żadnych gwałtownych ruchów ani wzywania policji! zrozumiano!-wrzeszczał,wymachując pistoletem w każdą stronę.
-A pana prosimy-powiedział drugi złodziej i popchał starszego pana,pracownika banku-dawać kasę!
Starszy pan wystraszony pakuje do torby danej mu od złodziei pieniądze.Jakaś pani powoli wstała i chciała wyjść z banku,ale usłyszała strzał i padła na ziemie spoglądając czy jej nic nie jest na szczęście w ostatnim momencie padła,kula ją ominęła i przebiła szybę.Ale po chwili poczuła ból w brzuchu i zobaczyła krew,a nad nią stał złodziej
-Myślałaś,że jak cię nie trafię to ci odpuszczę,myliłaś się-zaczął się śmiać szyderczo 
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------    

-Wyjdziesz za mnie?-zapytał się Niall klęcząc
-Ta...-nie dokończyłam ponieważ usłyszałam szczał i poczułam ból przy sercu,upadłam i zemdlałam.
Niall wstał i patrzył się na mnie w osłupieniu.Zobaczył,że jakiś pan dzwoni chyba na karetkę i po chwili było słychać karetkę.Karetka przyjechała po 10 minutach,wzięła mnie na nosze,włożyła do karetki i odjechała na sygnale .Niall dalej stał w tym samym miejscu i nie mógł uwierzyć co przed chwilą się stało.Podeszła do niego miła pani i zaoferowała mu pomoc,że podwiezie go do szpitala .Niall się zgodził i jechali 20 minut do szpitala,dojechali Niall podziękował miłej pani i pobiegł do szpitala.Po drodze spotkał chłopaków którzy dowiedzieli się od dziewczyny Harry'ego,że była taka sytuacja.W pięciu pobiegli pod recepcje i zapytali się o  moje nazwisko.Pani zaprowadziła nas pod sale operacyjną .Niall dalej nie mógł uwierzyć,że na sali operacyjnej operują właśnie mnie,a nie że to jest jego koszmar i za chwile go obudzę z tego ze śniadaniem,niestety,rzeczywistość jest inna niż byśmy chcieli .Niall płakał w ramiona swojego przyjaciela Louis'a.Wszyscy płakali.Po chwili otworzyły się drzwi i wyszli chirurdzy .Niall podszedł do nich:
-I co z nią?!
-Jest pan z rodziny?-zapytał lekarz który podszedł do niego
-Tak,jestem jej chłopakiem,prawie narzeczonym-rozpłakł się na dobre.Łzy tworzył na jego policzkach sługi łez.
- przykro nam nie dało się uratować,za dużo straciła krwi i kula przebiła jedno płuco,dlatego zemdlała.
-NIE!! pan sobie robi jaja!!!!-wykrzyknął na cały głos i upadł na podłogę.Chłopaki podeszli do mojego chłopaka i go przytulili.Chłopaki razem z Niallem wrócili do domu i zaprowadzili Nialla  do jego pokoju.Niall zmęczony położył się spać
------------------------------------------------------------------------------------------------------------.
-Chłopaki-zaczął mówić Liam-trzeba zrobić pogrzeb
-No,szkoda mi Niall i oczywiście (T.I)-powiedział Louis
Za tydzień odbył się pogrzeb (T.I    T.N).Niall podszedł do trumny i dał na palec swojej dziewczyny pierścionek zaręczyniowy.Zamknęli trumnę i wsadzili do nie dawno wykopanego dołu.Niall powrócił do miejsca wypadku.Nie mógł wytrzymać powrócił do swojego domu wziął tabletki i wodę i ruszył  na drzewio na którym zawsze gadali razem z (T.I).Wziął 1 tabletkę...2...3...4 i po chwili zemdlał.Umarł jest teraz w lepszym miejscu jak nie mogliśmy być razem na ziemi to będziemy razem w tym innym świecie.Tydzień po zdarzeniu z Niallem,Niall został włożono do grobu razem z (T.I) i podpisano ,, (T.I   T.N) i Niall Horan na zawsze razem".

------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Dzisiaj trochę smutno :-( mam choć małą nadzieję,że mnie nie zabijecie.

środa, 9 kwietnia 2014

Image dla przyjaciółki


Image dla mojej przyjaciółki z okazji urodzin =) 100 lat!!




8 kwietnia- to właśnie dziś są urodziny mojej przyjaciółki Korneli. Rozmawiałam z nią wczoraj o jej imprezie urodzinowej. Na razie ustaliłyśmy, że zaprosi mnie,Ale,Asie,Wiktorie,Oriane,Wiktorie S,Dominike,Paulle i Madzie.Chciałam zrobić coś dla niej. Coś specjalnego. Na razie wymyśliłam, że kupie jej coś z 1D. Na pewno jej się spodoba. Ala i Asia chciały, żebyśmy zaprosiły chłopaków z One Direction. Niestety Kornela nie chce się zgodzić, ale ja i tak chciałabym to zrobić. Miałam taki pomysł, żeby poprosić mojego kuzyna Louis'a Tomlinsona, żeby skontaktował się z chłopakami. Jeszcze tego nie zrobiłam, ale mam taki zamiar.Zadzwoniłam do kuzyna:

-Hej Lou!-wrzasnęłam szczęśliwa
-Kasia,prosze Cię nie wrzeszcz tak-upomniał mnie Louis
-Ok,mam pytanie,bo moja przyjaciółka ma urodziny dziś i...-nie dokączyłam ponieważ wszedł mi w słowo Louis
-I chciałaś,żebym przyjechał z chłopakami do niej?
-No tak-powiedziałam nie pewnie-To co?
-Nie wiemy,może przyjedziemy,jesteśmy nie daleko tylko w Warszawie
-Ok,postarajcie się,pliss-poprosiłam swojego kuzyna
-Ok,zobaczymy co da się zrobić-usłyszałam przez słuchawkę Harry'ego
-Dzięki,pa
-Pa-odpowiedzieli naraz
Rozłączyłam się i spojrzałam na Ale i Asie.Pokazałami i gestem rąk,że może przyjadą.
Była godzina siedemnasta dwadzieścia cztery. Za paręnaście minut miała odbyć się impreza urodzinowa. Co do chłopaków z 1D to nie wiem czy będę. Bardzo bym chciała, żeby przyszli. Kornela byłaby zachwycona. Właśnie otwierałam drzwi Wiktori.Miała z sobą wielką paczkę opakowaną w ozdobny papier. Chwilę później przyszły pozostałe dziewczyny. Kiedy byli już wszyscy zaśpiewałyśmy ,,Sto Lat!’’. Kornela tak się wzruszyła, że aż się popłakała. Kiedy już opanowała łzy otworzyła prezenty. Prawie wszystko było z One Direction. Tylko jeden od pozostałych  był inny. Był to kubek z napisem ,,Najlepsza przyjaciółka świata’’ i wielki pluszowy miś z serduszkiem. Kiedy miałyśmy iść zagrać w grę ktoś zadzwonił do drzwi. Podeszłam do nich i otworzyłam. Był tam niewysoki mężczyzna.
-Dobry wieczór. Nazywam się Eric Taln, jestem tłumaczem One Direction.
Nie mogłam uwierzyć w to co słyszę. Ta chwila była jak piękny sen, który w każde chwili może być przerwany. Za Ericiem stał : Harry, Niall, Zayn, Louis i Liam. 
-Hej chłopaki idzcie na góre,pierwsze drzwi na lewo to pokój Kornelii przyśle ją tam-powiedziałam szeptem
-Ok
Chłopaki ruszyli po woli i po cichu na góre i weszli w drzwi na których było napisane ,, TEREN KORNELII,NIE WCHODZIĆ!!".
Po chwili weszłam do pokoju z jubilatką i zaczeliśmy śpiewać ,,Sto lat".Kornelia była zaskoczona,a zarazem wkurzona na mnie,podeszła do mnie i machając mi przed nosem palcem powiedziała
-Miałaś ich nie zapraszać,zabroniłam Ci!!-zaczeła krzyczeć na mnie ale później ochłoneła i przytuliliśmy się-żartuje,dziękuje,kocham Cię sis.
-Ooo jak pięknie-zaczął Louis 
-Cicho bądź nie psuj nam dobrej chwili-upomniałam go
-Ok,ok-wszyscy podnieśli ręce w geście poddania się
My parskliśmy z Kornelią śmiechem,nie mogliśmy pochamować go.Zespół patrzył na nas jak na wariatów,a my dalej to samo.Po długo trwałego śmiechu my z Korcikiem trzymaliśmy się za brzuch,bolały nas ze śmiechu.Zeszliśmy z góry i pochwili usłyszeliśmy piski ,,Niall choć tu!! Ja Cię kocham"  albo ,, OMG!! One Direction stoi koło mnie!" albo jeszcze przeróżne.Na początek 1D zaśpiewali swoją piosenke Midnight Memories.Wszyscy bawili się,nawet Ci którzy nie lubią zespołu.
Nie wiem o co chodziło Niall'u ale pochwili namowy przez zespół wszedł na środek i zaczął :
-Chciałbym zaśpiewć dla jubilatki,prosze po moim występie przyjdz do swojego pokoju,będe czekać-i pochwil słychać było jego miły głos,który utulał, po prostu PRZECUDOWNY GŁOS.

Some are like water, some are like the heat,Some are a melody and some are the beat,But sooner or later they all will be gone,Why don't they stay young?


It's hard to get old without a cause,I don't want to perish like a fading horse,Youth is like diamonds in the sun,And diamonds are forever.

Zaśpiewał solówkę Harry'ego i spojrzał na niego przepraszającym spojrzeniem.Harry uśmiechnął się.

Forever young,
I wanna be,
Forever young,
Do you really want to live forever,
Forever,
Or never?
Forever young,
I wanna be,
Forever young (forever),
Do you really want to live forever,
Forever,
Or never?

Zakończył,było słychać gwizdy ze strony chłopaków i oklaski od wszystkich.Niall ukłonił się i spostrzegł,że Kornelii nie ma.Podszedł do mnie,ale za nim zaczął powiedziałam:
-Jest u góry w swoim pokoju jak mówiłeś
Niall tylko uśmiechnął się i wyszedł do Kornelii.Zapłukał jak usłyszał ,,Proszę" wszedł.Zobaczył tam Kornelię na krześle przy biurku,stanął nie mógł nadziwić się jej piękności.Kornelia gestem ręki pokazała mu,żeby usiadł na łóżku,zrobił to pochwili.
-Kornelia chcialem się czegoś Ciebie spytać-zaczął nie śmiało-pięknie wyglądasz,od pierwszego wejrzenia.Zakochałem się w Ciebie.
Kornelie zatkało mnie również ponieważ stałam za drzwiami i nasłuchiwałam ich.Wiem tak jest nie ładnie,ale musiałam wiedzieć nie mogłam się podstrzymać.
-Wiesz Niall-zaczeła-Też Cię kocham
Usłyszałam jak ktoś staje z łóżka albo z niego zchodzi.
Zeszłam na dół i skierowałam się do chłopaków.Usłyszałam kroki,obróciłam się i zobaczyłam Kornelie i Nialla trzymających się za ręke.Pochwili poczułam jak ktoś trzyma moją.Popatrzyłam na Louisa,który był po mojej lewej,ale on nie tymał jej,spojrzałam w prawą strone i zobaczyłam Liama,uśmiechającego się.
-Szczerze pasujemy do siebie,on spokojny ja spokojna,ale też jak on zwariowany-pomyślałam sobie w duchu.
Kornelia i Niall weszli na środek
-Mamy coś do ogłoszenia-zaczął Niall
-Zostaliśmy parą-dokończyła Kornelia
Wszyscy bili brawo razem ze mną.Poszłam na góre i usiadłam na łóżku.Zaczełam myśleć.
-Kocham Liama-zaczełam mówić po cichu-ale on mnie nie.Mnie nikt nie kocha.
-Nie prawda,kocham Cię!-usłyszałam po chwili znajomy mi głos podniosłam głowe i zobaczyłam LIAMA.
-Co?!-zatkało mnie
-No Kasia,kocham Cię od poznania się z Tobą.
-Wiesz Li,też Cię kocham ale...dobra kocham Cię,nie ważne-uśmiechłam się do niego
Pochwili pocałowaliśmy się.Wyszliśmy z pokoju i zrobiliśmy to co nie dawno zrobił Niall z Kornelią.Znów były oklaski itd.
I tak oto kończy się historia 2 przyjaciółek,które kochały One Direction.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Jeszcze raz 100 lat! Spełnienia wszystkich marzeń i czego sobie życzysz! Sis!! Dziękuje za pomoc w opowiadaniu Alice.Nie zdążyłabym go napisać dziś.Życzenia śle Alex,Lori,Holly oraz Alice.


niedziela, 6 kwietnia 2014

Rozdział 2


------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Pani przestała mówić ponieważ usłyszała pukanie do drzwi...

Okazało się,że to inna nauczycielka.Była szczupła,wysoka i kolor włosów miała blond.
-Dzieci wstańcie-usłyszeliśmy, tak jak nasz pani powiedziała tak zrobiliśmy tylko dołożyliśmy "Dzień dobry "
 -Nie wstawajcie,nie trzeba-odpowiedziała pani,która niedawno weszła
Ale było już za późno wtaliśmy i przywitaliśmy się.Pani podeszła do naszej pani i wręczyła świadectwa.
-O dziękuje,całkiem o nich zapomniałam...
Nauczycielka o blond włosach jak wychodziłą usłyszała:
-Dowidzenia,prosze pani-powiedziała cała klasa,wraz z nami
-Dowidzenia-odpowiedziała pani z uśmiechem i dodała-Miłych wakacji Wam życzę
-Dziękujemy-odpowiedzieliśmy chórem
Pani Sara bo tak miała na imię wyszła z klasy.Zastanawiacie się skąd wiem jak się nazywa?Otóż to koleżanka mojej mamy.
-No więc,dzisiaj jest koniec roku szkolnego.Dla niektórych super,a dla niektórych nie.Czyli niestety rozłąka ze wszystkimi,ale nie martwcie się za rok się znów zobaczymy.Może nie w tej samej klasie,ale w szkole.Szkoda,że niektórzy zdecydowali się,że odejdą z naszej szkoły,ale cóż nie będe ich zatrzymywać.Prosze nie płaczcie.
-Ale tu nie da się nie płakać!-odpowiedziała Oriana,następna przyjaciółka,która pojedzie na One Direction Camp.
Wszyscy płakali w przyjaciółki ramiona i przyjaciela.My z Korcikiem i Paulą próbowaliśmy wytrzymać łzy które pchały się pod powieke,ale się nie udało wyleciały na światło dzienne.Było słychać krzyki " My robimy strajk,my nie chcemy się rozdzielać!" itd i pocieszanie oraz szloch.
-No dobrze-zaczęła pani mówić jak troche klasa się uspokojiła razem z nami-dzieci rozdajemy świadectwa i macie później wolne.Jako pierwszą osobe proszę na środek Kornelię...
Kornelia wstała i ruszyła w kierunku pani,odebrała świadectwo i wróciła na swoje miejsce.Po niej było jeszcze inni i po chwili usłyszałam swoje imię.Podeszłam do pani,zrobiłam to co Korcik,odebrałam i wróciłam,a po mnie poszła Paula oraz Oriana.
-Dzieci,dziękuje za te 3 lata nauki z Wam.Czasami było fajnie i śmiesznie ale też było źle skarżenie się nawzajem,kłutnie ale wszyscy żyjemy i zaraz będą wakacje.Jak chodzi o wakacje miłych wakacji i dozobaczenia w następnym roku szkolnym nigdy was nie zapomne.
-My rówinież!-odkrzyknął tam ktoś z tyłu
-Dowidzenia-powiedziałą pani ostatni raz
-Dowidzenia-odpowiedzieliśmy z płaczem i wyszliśmy
-Oriana,Wika,Sura,Chodzcie tu!-krzyknełam na dziewczyny,obróciły się do nas i podeszły do mnie?
-Wika,chodź tu!-przytuliliśmy się z Wiką
-Oriana,Sura jutro 3:00 rano wyjazd z Katowic
-Dobra-odpowiedziały  razem i poszły w kierunku drzwi wyjściowych ze szkoły-pa,dozobaczenia-zdążyły dodać zanim wyszły
-Pa-odpowiedzieliśmy,ale już ich nie było
-No to do jutra  dziewczyny-powiedziała Paula
-No,pa-odpowiedziała Kornelia a ja tylko machłam ręką bo piłam wode którą niedawano wyciągłam z torby.
Wyszliśmy razem z Korcikiem i ruszyliśmy w strone naszych domów.Na skrzyżowaniu uzgodniliśmy wszystko co do jutra,pożegnaliśmy się przytulasem i ruszyłam w kierunku domu.Po upływie 10 minut byłam w domu,zaczęłam szukać walizki Niall'a.
W pokoju jej nie było,szukałam wszędzie-myślałam na głos
-O wiem może będzie moja walizka w rodziców walizkach
Wziełam krzesło,niestety jestem mała,żeby dosięgnąć na góre bez krzesła,weszłam i ściągnęłam walizki,też była moja!Wziełam ją i odłożyłam pozostałe gdzie były,odłożyłam krzesło do kuchni i włożyłam do niej potrzebne mi rzeczy i po godzinie byłam już spakowana.Rodzice wrócili do domu pogadaliśmy o pracy i obozie.O 20:00 poszłam spać,o północy rodzice mnie obódzili ,żebym się zbierała i musiałam zadzwonić do Korcika by się zbierała,odrazu po zadzwonieniu.Zaczęłam jeść śniadanie,ubrałam się i wziełam walikę.
Tata włożył ją do bagażnika i pojechaliśmy po Korcika była już przy bramie,tata wziął walizkę do bagażnika i pojechaliśmy do katowic.
Byliśmy o 2:30 przy autokarze spotkaliśmy się przy nim z Surą,Paulą i Orianą
-I co gotowe?-spytałam się
-Jeszcze się pytasz? oczywiście-powiedziała Sura śpiącym głosem
-No to wchodzimy wszyscy mają na autokar?
-Tak!-powiedzieli wszyscy chórem.I po chwili daliśmy panu,żeby włożył walizki do autokaru,wsiedliśmy.Za nim odjechaliśmy pomachałam tacie i poszłam spać tak jak inne dziewczyny...

------------------------------------------------------------------------------------------------------------
I jak podoba się?Mi się wogóle nie podoba.Dziękuje za wszystkie komentarze,oraz zapraszam do komentowania i głosowania na ankiecie :-) Serdecznie zapraszam do czytania bloga mojej koleżanki Blog



                                                                                                                            Alex <3