Strona główna

wtorek, 27 maja 2014

ważne!!

Kto bierze udział w konkursie to przepraszam ale nie przyszły mi prace bo nie miałam aktynego konta dlatego prosze przesyłajcie mi na nowe directioners13@onet.pl,pozdrawiam :)

niedziela, 25 maja 2014

Rozdział 7




-Louis-zaczeła nie pewnie Kornelia -jestem twoją siostrą...
-A ja jestem Zayn twoją kuzynką-powiedziałam spoglądając na niego ....


Wszyscy stali zszokowani,przez dłuższą chwile wszyscy zastanawiali się co odpowiedzieć ale ze mną było gorzej.Bałam się jak zareaguje na tą wiadomość Zayn lub Louis.Nie wytrzymałam wybiegłam z kuchni.Łzy mi leciały po policzkach.Miałam słabe nerwy.Zawsze jak się coś działo,ktoś po mnie krzyczał,ktoś się z kim kłócił płakałam,zamykałam się w sobie.Wiem już co zrobię!Wbiegłam do pokoju,spakowałam do torby wszystkie moje rzeczy i napisałam kartkę:


,,Przepraszam musiałam uciec,nie szukajcie mnie bo pewnie jak dopiero się ocząśniecie to pewnie będę już daleko.Zayn przepraszam Cię,że dopiero teraz się o tym dowiedziałeś ale ja sama o tym nie wiedziałam.Dopiero Harry mi powiedział,że masz kuzynkę z Polski o imieniu Katy Malik.Louis nie denerwuj się na Korcika ona źle nie chciała.Jak się urodziła to wasi rodzice mówili wam,że Kornelia to twoja kuzynka,nie wiem dlaczego.Tego musisz się spytać Korcika.Jak miała 10 lat to ty pojechałeś do Londynu .Zamieszkałeś tam z ciocią.Resztę dowiesz się od Korcika.Niall dziękuje za bluzkę leży na komodzie.Kocham Was wszystkich.

                                                                                                                             Całuski Katy

Położyłam na stolik kartkę,oglądnęłam się dookoła czy wszystko wziełam.Podeszłam do okna,otworzyłam go.Zrzuciłam swoją torbę na ziemię,popatrzyłam czy mam telefon.Spoko mam.Wspiełam się na drzewo i z niego zeszłam.Popatrzyłam czy ktoś mnie nie widzi i pobiegłam przed siebie najdalej od wszystkich.Przybiegłam do autobusu miałam jeszcze z 20 złotych od rodziców jakbyśmy poszli na lody.Podeszłam do kierowcy i dałam mu 10 złotych tyle ile pisało na kartce koło kierowcy.Zapłaciłam i usiadłam w 3 rzędzie.
-Przepraszam-usłyszałam i podniosłam głowę spoglądając na osobę.Była to średniego wzrostu,blondynka o oczach koloru piwnego.Ej czekaj jest podobna do mojej przyjaciółki z klasy.
-Tak?-zapytałam dalej spoglądając na nią-czy my się znamy?!
-Nie-powiedziała smutno
-Dlaczego jesteś smutna?to ja powinnam być smutna-powiedziałam i przypomniała mi się mina Zayn'a i Louis'a.
-Nie mam gdzie mieszkać,uciekłam od rodziny
-Wiesz ja mam tak samo-próbowałam się uśmiechnąć ale coś mi się nie udało bo dziewczyna zaczęła się śmiać-dlaczego się śmiejesz?
-Z nas-powiedziała chwytając się za brzuch i zwracając uwagę wszystkich w autobusie-mogę usiąść?
-Pewnie,zapraszam-poklepałam koło mnie miejsce,by tam sobie usiadła-dlaczego właśnie ,,z nas" ?
-Zaprzyjaźnimy się?Jak masz na imię?
-Jesteś Directioners?-zapytałam nie pewnie nie dlatego,że się tego wstydziłam.Mogłabym to krzyknąć na największym budynku świata.
-Powiedziałaś Directioners?-pewnie mnie nie usłyszała bo powiedziałam to po cichu by tu nie było Directioners bo by dostały szału jakby się dowiedziały,że jestem kuzynką Zayn'a
-Emmm takk
-Tak jestem-powiedziała już bardziej pewniej-a ty?
-Jestem.
-Nie dostaniesz szału jak Ci coś powiem?!-spojrzała na mnie tymi  piwnymi oczami
-A ty nie dostaniesz szału? Jak ja Ci coś powiem?
-Mam nadzieje,że nie-uśmiechła się do mnie,odwzajemniłam
-Dobra,wale prosto z mostu.Jestem kuzynką Zayn'a Malik'a
-Uuuu fajnie nie jestem sama-zaczęła się śmiać
-Co?Nie rozumiem-powiedziałam i zatkało mnie
-Ja jestem kuzyną Harry'ego Styles'a-powiedziała przyciszonym głosem
-Jedziesz do niego?
-Tak a co?-powiedziała spoglądając za okno
-Bo wiesz,że on mieszka w drugą stronę?Wracam z tam tond-zrobiła na mnie duże oczy
-Jak to wracasz?
-pokłóciłam się-usłyszałam,że jestem już na swojej stacji-ja już idę pa,to moja stacja
-wychodzę z tobą!-krzyneła i podbiegła do mnie
-Nie zostajesz! Jedziesz do Hazzy! Ja wracam do domu! Pa-odkrzyknęłam i wyszłam.Kuzynka Hazzy chciała coś jeszcze powiedzieć ale drzwi się jej przed nosem zamknęły i autobus pojechał.Pomachałam jej na pożegnanie i poszłam do sklepu by kupić wodę do picia.Wybrałam zwykła wodę nie gazowaną i poszłam do kasy.Długo nie czekałam byłam druga w kolejce zapłaciłam i wyszłam ze sklepu.Ciekawe gdzie się teraz podzieje?Telefon zaczął mi wirować w kieszeni spodni,nie przejęłam się tym zbytnio.Dzwonki nasilały się a ja już nie mogłam dojść nawet do ławki,zrobiły mi się odciski.Zdjęłam buty i podeszłam do ławki.Bagaż odłożyłam i wyjęłam telefon.Dzwoniły do mnie dziewczyny.Zbliżała się noc a ja nie miałam gdzie spać.Pięknie mogłam najpierw pomyśleć a później robić.Zaszlochałam nie miałam sił już zasnęłam na ławce.
Nie bojąc się o nic.Czy mi się coś stanie czy też nie?Czy ktoś będzie się o mnie martwić?Czy ktoś zawiadomi policje.Nie obchodziło mnie to.Myślami powędrowałam do Niall'a.Do jego głosu,rozlanej herbaty na mnie,kanapek,pożyczonej bluzki.Łzy mi się w oczach pojawiły na wspomnienia.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Byłem wszcząśnięty wyznaniem Katy.Staliśmy przez chwile.Katy później wyszła z kuchni.Po około 20 minutach odezwała się przyjaciółka....W ogóle jak one mają wszystkie na imię?
-Przepraszam,myślałam,że to tylko ja nie wiem...musze się z tym pogodzić-powiedziała i usiadła na ziemi.Podszedł do niej Hazza i ją przytulił głaskając po głowie
-spokojnie Paulla-powiedział Hazza swoim melodycznym głosem
-Skąd wiesz jak mam na imię-zapytała zaskoczona
-Followałaś nas na Twitterze.Jesteś Paulla18?-zapytał Niall
-Tak?
-Pisałaś do nas,uczyłaś polskiego,ale i tak nic się nie nauczyliśmy-zacząłem się śmiać
-Osz wy a Harry mówił,że coś wiecie-powiedziała i wstała.
-Znaczy my coś umimy-powiedział Louis w obronie wszystkich
-Takkk a cooo?-zapytała się Sura wtrącając w rozmowę pomiędzy chłopakami a Paullą
-Harry,ratuj-powiedział Niall i schował się za nim przebiegając jak najszybciej koło Paully.
-Helikopter-powiedział Harry
-Taaa jasne-powiedziała Kornelia ocząśnięta-wy macie tak samo w angielskim
-Komputer-powiedział Niall
-Macie tak samo tylko pisze się przez ,,C"-powiedziała Sura i zrobiła cudzysłów w powietrzu
-Dobra co ich uczyłaś?-powiedziała Ala spoglądając na Paulle
-Kolorów,zabawek
-Hazza pytanie do ciebie-powiedziała Sura-jak jest po polsku samochód?
-Eeeee samodów?
-Nie samochód-powiedziała śmiejąc się Sura
-Pytanie do Niall'a-powiedziała Paulla-jak jest czekolada?
-Czekolada-powiedział normalnie.Mogłam się domyśleć przecież ma dwie kuzynki w Polsce.
-spoko,Zayn jak jest Kasia?-powiedziała Kornelia uśmiechając się
-Kusia?-powiedział a jak zobaczył moją głowę kręcącą na ,,nie" skapnął się.
-Liam?-powiedziała Paulla-łyżka
-Co....C..ooo-zaczął się jąkać
-Oj sorry zapomniałam to masz...-nie dokończyła
-Spoko mogę powiedzieć.....-wziął głęboki oddech-łyżka
-Brawo,widzisz udało się-powiedziała Paulla i zaczęłam klaskać
-Daruj sobie-powiedział ze śmiechem
-Ejjj przerwie wam ale idę zobaczyć co z Katy-powiedziała Korcik i pobiegła szukać.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Przez dłuższą chwile zastanawiałam się co się stało z Katy długo nie przychodziła,a tak nagle wyszła.Pobiegłam do naszego pokoju i nikogo nie było.Przykuło mój wzrok mała karteczka na stoliku.Przeczytałam i rozglądłam się dookoła nie było jej żadnej rzecz.Zbiegłam na dół
-Chłopaki!-zaczełam krzyczeć-Dziewczyny!
-Co się dzieje?-zapytał Hazza
-Katy uciekła
-Co?!-krzyknęli wszyscy naraz
-Napisała kartkę.Masz Zayn bo to prawie jest w ogóle do Ciebie a później podaj ją Louisowi.
Zayn wziął kartkę i zaczął czytać po chwili podał ją Louisowi który zaczął ją czytać.
-Trzeba ją szukać!-krzyknął Louis
-Może zadzwońmy pierwsze-zaproponował Zayn
-dobry pomysł-przyznała Paulla
Zaczęłam do niej dzwonić ale nie odbierała.Wszystkie dziewczyny dzwoniły ale się nie dodzwoniły.
Zaczęłam się martwić,a jak jej się coś stało i nagle usłyszeliśmy dzwonek do drzwi.Czym prędzej podbiegłam do drzwi by zobaczyć czy to nie Katy ale to nie była ona tylko jakaś blondynka
-Tak słucham-powiedziałam spoglądając na nią
-Szuka Harry'ego Styles'a
-Przepraszam ale wszyscy go szukają więc pa.-powiedziałam i zamknęłam jej drzwi przed nosem
poszłam do kuchni nikogo nie było poszłam do salonu i zobaczyłam wszystkich siedzących w kółku na ziemi.
-A tu co się dzieje?-zapytałam a on aż podskoczyli na mój głos
-Kto to był?-zapytał Harry.No jakby nie on,no kurcze.
-Jakaś fanka,chciała się z tobą widzieć-powiedziałam i usiadłam na sofie
-Jak wyglądała?
-Do ramion blond włosy,oczy koloru piwnego,chuda.A co?-zapytałam podbierając ciastko ze stołu
-Chyba właśnie wyprosiłaś moją kuzynkę-powiedział obracając oczami i podchodząc do drzwi pewnie sparawdzając czy dalej tam stoi.Dla mojego zdziwienia dalej tam stała.Pewnie jest wszcząsie jak jej zamknęłam drzwi przed nosem.
-Hej Natalia-powiedział Harry-sorry za moją przyjaciółkę,ale co ty tu robisz?
-Uciekłam z domu-powiedziała i przytuliła się do niego
-znów?
-skąd wiedziałaś gdzie jesteśmy ?-zapytał Niall jedząc razem ze mną ciastka ze stołu
-Jechałam z kuzynką Zayn'a a co?-zapytałam normalnie.Zakrztusiłam się na imię mojej przyjaciółki. Niall musiał mnie klepnąć w plecy.
-Co...c..oo?-zaczęłam się jąkać
-Gdzie jechała?-zapytał w końcu Zayn
-Nie wiem zatrzymała się na stacji w Gdyni a co?
-Szukamy jej!-krzyknął Niall
Pędem Louis wziął kluczyki do samochodu i mieliśmy wsiadać.
-Ale chwila jak my się zmieścimy?-zapytał Louis licząc nas-jest nas 10 a jest 5 miejsc
-Ja jadę-powiedział Zayn-ty Louis...Niall?
-Jadę-odpowiedział i od razu wsiadł do samochodu by nie było odwrotu
-Paulla?-zapytał Hazza
-Ja chyba nie jadę,a ty ?
-Ja też nie jadę-powiedział Hazza
-Ja jadę-powiedziała Natalia
-spoko-powiedział Louis-Korcik?
-jadę-wsiadłam,wiem jestem drugi Niall ale trudno
-jest nas 4 jeszcze jedna osoba jak chce jechać
-ja mogę-powiedział Liam-chyba,że chce..
-Nie chce-powiedziała wtrącając się Oriana -jedzcie spokojnie i znajdźcie naszą zgubę całą i zdrową.
-spoko to pa-powiedział Louis i wsiadł a potem wszyscy odjechaliśmy.1D Camp był we Gdańsku.Jechaliśmy dwie i pół godziny.Przejechaliśmy koło stacji
-Tu wysiadała-powiedziała Natalia.Jak jej nie lubię.Jej piskliwy głosik.
Louis zatrzymał się i wysiedliśmy.Szliśmy prosto i zobaczyliśmy sklep.
-Może poszła do parku?-zapytał Niall
-Warto zobaczyć-powiedział Zayn i ruszył.Podbiegłam do niego by dorównać mu kroku.
Ruszyliśmy do parku.Na drugiej ławce leżała jakaś osoba tyłem.Podeszliśmy i zobaczyliśmy Katy.
-Katy,słyszysz mnie?-zapytałam z nadzieją
Nie odezwała się tylko poruszyła.
-Żyje,spoko-powiedział Zayn i wziął na ręce Katy.
Wzięłam jej kurtkę i poszłam do samochodu za Zaynem.Louis wziął torbę i wsiadł za kierownicę.Wracaliśmy za jedną godzinę i pół byliśmy spowrotem.Louis zaparkował i wyszliśmy.Weszliśmy do domu.Zayn zaniósł Katy na górę,Louis zostawił torbę na dole i poszedł zmęczony do pokoju pewnie spać.
-I co znaleźliście ją?-zapytała z nadzieją Paulla
-Tak śpi w pokoju-powiedział Zayn który się teraz zjawił
-to dobrze-powiedziała Oriana i ziewnęła-idę spać,dobranoc
-Dobranoc-odpowiedzieliśmy wszycy i rozdzieliliśmy się do pokojów.
Weszłam do pokoju i położyliśmy się jak prześniej.Ja z Katy,Paulla ze Surą a Oriana na Sofie.
-Dobranoc-powiedziałam po chwili usłyszałam odpowiedz
-Dobranoc.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Nowy rozdział!Smutam,że tak mało osób skomentowała tamten rozdział.Za 5 komentarzy dodam następny rozdział to do zobaczenia za 5 komentarzy. :)

                                                                                                                                              Alex












środa, 21 maja 2014

Rozdział 6

Korcik ma brata Lou a on o tym nie wie a ja mam taką samą sytuację co Korcik tylko z Zaynem ale ja jestem jego kuzynką.W moją stornę szły:

-Ala,Asia?!-zapytałam zaskoczona...
-Cześć Katy-powiedziała Ala
-Co ty tu robisz?!-powiedziałam i od razu przypomniałam sobie,że też tu jest Asia-Co wy tu robicie?!
-Przyjechaliśmy do naszego kuzyna-odpowiedziała tym razem Asia.
-Aha wejdzcie do środka- powiedziałam i pokazał ręką drzwi do domu
Nic nie odpowiedziały tylko weszły.
-Pójdzcie do kuchni tam pewnie będzie Korcik i Sura-powiedziałam i uśmiechłam się.
-a ty dlaczego nie idziesz?!-zapytała Ala
-Aaa kto obódzi waszego kuzyna?!
-eeee nie wiem-powedziały razem i poszły do kuchni.Odprowadziłam je wzrokiem i podąrzyłam do pokoju chłopaków.Po cichu otworzyłam drzwi by przezprzypadek nie obódzić nikogo.Lou podniósł głowę i spojrzał na mnie,ja głową kiwnęłam na przywitanie.Podeszłam do łóżka Nialla.
-Niall-powiedziałam szturchając go.
-Mamusiu jeszcze 5 minutek-powiedział a ja ledwo postrzymałam się by nie zacząć się śmiać.
-Kuzynki przyjechały-Niall chrapnął-niech ci będzie,później jak się obudzisz sam to się z nimi zobaczysz.Poszłam do kuchni.
-co tu się stało?!-powiedziałam zaskoczona.Wszędzie leżały porozbijane jajka.Bita śmietana była na suficie.Korcik zrobiła ją do naleśników.
-Zapomniałaś Katy,że Asia z Orianą się nie lubią?!-zapytała Korcik trzymając Oriane,która jej się wyrywała.Tak samo było z Asią,którą trzymała Paulla.
-No fakt-uderzyłam ręką sobie w czoło.Od pierwszej klasy się żarły.-dziewczyny uspokójcie się.
-Uspokóje się jak mnie przeprosi-powiedzieła Oriana
-Ja?! To ty zaczełaś!-krzyknęła oburzona Asia.
-Dość!-krzyknęła głośno Paulla,by ją wszyscy usłyszeli.Wszyscy ją usłyszeli nawet chłopcy którzy jeszcze spali, a teraz stoją przednami.
-Co się dzieje?!-zaspytał Zayn zaskoczony tą sytuacją.
-aaaaaaa Zayn!!!-krzyczała Paulla.Prawie by się na nich rzuciła.Ale tego nie zrobiła bo zemdlała.
-Paulla!!-krzyknęła Sura podchodząc do nieprzytomnej.
-Wszystko będzie dobrze tylko...-nie dokończył ponieważ spadła na jego włosy bita śmietana z sufitu.-Aaaaa mój fryz!! Kto to zrobił?!
Zaczełam się śmiać.Zanim się skapłam,że przedemną stoi Zayn dostałam od niego jajkiem.Zrobił chytry uśmiech.
-A to za co było???-powiedziałam z wyrzutem zrzucając resztki jajka z siebie.
-Za jajko na moich włosach-powiedział i wybiegł,pewnie do łazienki by umyć włosy.
-Macie może dwie łazienki?!-zapytałam z nadzieją spoglądając na wszyskich zgromadzonych.
-U góry.Pierwsze drzwi na prawo.-powiedział Louis śmiejąc się.
-Aaaa ty z czego się śmiejesz!?-zapytał zdziwiony Liam
-Pewnie z moich włosów,które wyglądają jak po trzeciej wojnie światowej- pokręciłam oczami i ruszyłam do łazienki tak jak mnie pokierował Lou.Weszłam.Łazienka była nie wielka,koloru niebieskiego z zielonymi dodatkami.Po lewej stronie była ogromna wanna a na przeciwko niej kibel.Przy wannie była nie wielka szafka,podeszłam do niej by poszukać jakiegoś szamponu do włosów.Jest, znalazłam! Włączyłam wode i namydliłam włosy a potem spłukałam pod letniawą wodą.Zawinęłam włosy w ręcznik i wyszłam.Po kierowałam się do pokoju by się zdrzemnąć.W pokoju leżała Paulla.Ale kiedy ją ju przynieśli?! może jak byłam w łazienceSpałam może z 3 godziny,aż do momentu gdy ktoś musiał mnie obódzić.Wiecie kto mógł być taką osobą? Nie?? Paulla.
-Katy miałam dziwny sen-zaczeła a ja już wiedziałąm co powie-śniło mi się,że One Direction stało na przeciw mnie.
-Paulla ale to nie był sen-powiedziałam przecierając oczy ze śpiochów.
-Cooo?!-pobladła,musiałam jeszcze coś jej powiedzieć ale nie wiedziałam czy mówić czy też nie po jej stanie lepiej może nie.-masz mi coś jeszcze do powiedzenia?!
-Eeeeee nie-powiedziałam nie pewnie
-Katy wiem,że coś przedemną ukrywasz-przysiadła się do mnie na  łóżko.
-Mam kuzyna,Korcik ma brata,Ala i Asia mają kuzyna-powiedziałam  Paully chyba nie zrozumiała
-Nie rozumiem-cały czas przyglądała mi się
-Mam kuzyna Malika,Korcik ma brata Tomlinsona,a Asia i Ala mają  Horana-myślałam,że wybuchnie zdenerwowana,że nic jej nie powiedziałam ale prawda była taka,że sama o tym nie wiedziałam.Harry mi powiedział,żę Zayn ma kuzynkę w Polsce która ma na imie Katy Malik.Mną szcząsneło tą wiadomością.Co do Korcika,Ali i Asi to mi o tym mówiły.
-Ale jak to?-zapytała zdezorientowana i wybiegła z pokoju.Usłyszałam tylko bieg po schodach i krzyk.
-Korcik gratulacje masz brata o którym nic nie wiem.wszyscy mnie okłamujecie!-nie wiedziaałam w jakim stanie jest teraz Paulla.Powoli zbiegłam na dół razem  z chołakami
-Co się dzieje?!-zapytał Louis
-Oooo Louis gratulacje masz siostre Kornelie-powiedziała na jednym oddechu już chciała nawijać dalej ale zakryłam jej usta ręką.
-Korcik?!-zapytał spoglądajac na Korcika to na Paulle.
-Louis-zaczeła nie pewnie-jestem twoją siostrą...
-A ja jestem Zayn twoją kuzynką-powiedziałam spoglądając....

------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Dodaje dzisiaj rozdział przed moją wycieczką do Wrocławia.Mam nadzieje,że się spodobał i przepraszam,że dopiero dzisiaj.Co sądzicie o nowym wyglądzie bloga?! Może tamten był lepszy?!Może zmienić zdjęcie?!Wogóle odczytacie się co tam pisze?!Zapraszam na głosowanie na ankiecie i wyrażanie swojego zdania co do nowego wyglądu bloga.MÓGBY MNIE KTOŚ POWIADOMIĆ CZY KTOŚ BIERZE UDZIAŁ W KONKURSIE BO DOBIERO JEDNA OSOBA NAPISAŁA MI NA BLOGU.ALE I TAK NIE WIEM CZY BIERZE UDZIAŁ.WIĘC PROSZE NAPISZCIE MI NA POCZCIE,BLOGU OBOJĘTNIE GDZIE!

Rozdział 5

To był szczał z pistoletu a na dodatego usłyszałam szczał w domu chłopaków z One Direction!....


Nie wiedziałam co robić,zaczełam panikować.Biec tam czy też nie?!.Wrócić do domku gdzie są panie i kogoś powadomić?!Czy zostać tu...dobra zły pomysł.Zdecydowałam się,że wróce do domu 1D nawet jakbym miała poświęcić życie.Szłam kryjąc się po krzakarz by mnie nikt nie zauważył.Nagle ktoś mnie złapał okazał się nim Harry.
-Aaaa!!-krzyknęłam wystraszona wystawiając ręce w samoobronie.
-Spokojnie Katy to ja-powiedział i zakrył mi usta bym dalej nie krzyczała.
-Harry?! Co się dzieje?! Co to był za strzał w waszym domku?!-zaczełam zadawać mu 100 pytań na sekunde.
-Pewnie Louis bawi się pistoletem...
-Coooo!!??-powiedziałam wystraszona
-To zabawka która brzmi jak prawdziwy pistolet-powiedział śmiejąc się ze mnie.
-Haha fajny żart powiedziałeś!! Miałam już wzywać policję!-Harry wziął moją dłoń i podeszliśmy do jego domku
-Wejdziesz,chciałem Cię im przedstawić?
-No dobra niech Ci będzie-ledwo powiedziałam a on mnie już ciągnął w stronę domku.Weszliśmy i usłyszałam
-Louis zostaw moją kanapkę!!- Domyślam się,że to był Niall.
-Nie,pierwszy ją wziąłem!!- krzyczał Louis zajadając się nią.
Niall posmutniał i usiadł na łòżku.
Spojrzałam na Harry'ego i weszłam do kuchni.Zrobiłam 3 kanapki dla Nialla.Pierwsza kanapka była ze szynką,serem i ogórkiem w kształcie uśmiechu.Druga tak samo a trzecia miała wszystko w kształcie serca oprócz chleba.Do tego jeszcze herbata i jest spoko.Zadzwonił mój telefon szybko pobiegłam do pokoju w którym byli wszyscy.Właśnie toczyła się walka na cipsy.Ale skąd oni je mają?!wziełam telefon z kurtki i weszłam do kuchni.Dzwoni Paulla.
-Katy gdzie jesteś!-wydarła się na mnie.
-Spokojnie jestem cała.
-To dobrze,gdzie jesteś?!-usłyszałam Sure
-Poprowadzi was mój przyjaciel, chwila-zostawiłam telefon i pobiegłam spowrotem.
-Harry chodz na chwilkę!-krzyknęłam,wszyscy się na mnie popatrzyli nawet Niall przygnębionym wzrokiem.
-Już chwilka-próbował wstać.Wyglądał jakby grał w Twistera bo chyba grał,komicznie to wyglądało.-Louis póść mnie!
-Nie mogę,bo przegram!-odkrzyknął
-Harry ja tylko chce,żebyś poprowadził moje koleżanki do was!-Chciało mi się śmiać właśnie musiał dać rękę pod zadek Louisa.
-To poproś Nialla!-krzyknął Louis a Niall wzdryknął na swoje imię.
-Co ja?!-krzyknął nie w temacie.
-Niall poprowadzisz moje koleżanki tutaj?!
-Ok,to podaj mi telefon
Pobiegłam po telefon i zapytalam
-Hallo jest tam jeszcze ktoś?!-zapytałam do telefonu.
-No w końcu!- krzyknęła szczęśliwa Paulla- i  jak?!
-Chwila dam już mu telefon-powiedziałam i podałam Niallowi telefon.
-Więc,gdzie jesteście?!-zapytał innym głosem by go nie rozpoznały
-Jesteśmy pod jakimś domkiem,koło niego jest duży ogròdek.
-Aha a jest jeszcze jakiś widoczny szczególny do rozpoznania punkt?!-zapytał i przewròcił oczami.
-Koło niego jest prawie sklepik
-A już wiem gdzie jesteście.Pójdziecie prosto i skręcicie w prawo koło studni.Zobaczycie taki dwu piętrowy domek to nasz,powodzenia.
-Jak sié zgubimy to jeszcze zadzwonimy.
-Spoko,dzwońcie.
Rozłączył się i podał mi telefon.
-Dzięki-uśmiechłam się szeroko,uwiebiam go i jeszcze te blond włosy i oczy te błękitne jak ocean.
O czym ja myślę!?-skarciłam się w myślach.
-Spoko,jeść mi się chce.Genialny Louis musiał mi ją wziąść przed nosem.Od razu przypomniały mi się kanapki.Zanim Niall wstał z łóżka ja już byłam w kuchni.Właśnie niosłach gorącą herbatę gdy na mnie wpadł Niall.Rozlał całą herbatę na podłogę oraz cześć na moją nową bluzkę z flagą UK.Pięknie pierwszy raz ją ubrałam i już jest brudna,trudno.
-Prze...pra..szam-zaczął się jąkać Nialler.
-Spoko,ałłł troche ciepłe-krzyknęłam
-Chwila-powiedział i gdzieś pobiegł
Po chwili wrócił z koszulką i podał mi ją.
-Masz,przebiesz się-powiedział i pokazał mi drzwi-tam jest toaleta.
Pobiegłam i zobaczyłam bluzkę była z napisem "Directioners" Skąd on ma taką bluzkę.Nawet ja ją nie mam i naprawdę spodobała mi się.Był koloru zieleni w białe paski i  z czarny napisem "Directioners".
Ubrałam ją i weszłam do kuchni.Niall sprzątał szczątki swojej herbaty.Na szczęście kanapki były w całości.Wziełam je i podałam mu je.
-Ale herbate robisz sobie sam-zagroziłam mu palce a później wybuchłam nie kontrolowanym śmiechem.Jak przestałam się śmiać usłyszałam pisk.
-Pali się  czy coś?!-zapytałam wybiegając z kuchni.
-"coś"-odkrzyknął Lou
-Ej,znam to-krzyknęła Paulla.
-Kto ze mną gadał przez telefon?!-zapytała Korcik ale jak usłyszała chrząknięcie poprawiła się-z nami?!
-Ze mną gadaliście-powiedział Niall wychodząc z kuchni najedzony.
Po dwóch godzinach zaczeło się ściemniać,a my nie wiedzieliśmy gdzie się podziać.Zrobiliśmy ognisko.
-Katy gdzie będziemy spać-zapytała zmartwiona Oriana
-Nie wiem-odpowiedziałam zasmucona-zapytam się Niall czy będziemy mogli przenocować u nich.
Odciągłam Nialla od ogniska
-Ej,chciałem zjeść kiełbase-oburzył się Niall
-Zaraz wrócisz do swoich kiełbasek,ale musisz mi pomóc!-dziwnie brzmiało "jak mi pomożesz,to wrócisz do swoich kiełbasek".Cicho roześmiałam się.
-No dobra to o co chodzi!-zapytał tupiąc nogą.
-Nie mamy gdzie nocować,wypisali nas z obozu.Dobrze,że chociaż kase zwrócili.-posmutniałam.Nie lubiałam prosić o pomoc.Ale zimno robiło się na polu i moglibyśmy zamarznąć.Mi nic by nie było ale z dziewczynami byłoby gorzej.
Siedzieliśmy jeszcze godzinkę i wróciliśmy do domu.Niall nas powiadomił,że jutro przyjadą jego kuzynki.Nic do tego nikt nie miał,wręcz przeciwnie.Chłopacu zaprowadzili nas do pokoju naszego w nim były dwa łóżka dwuosobowe.Pokój był koloru jasnego brązu połączone z żywym żółtym kolorem.Postanowiliśmy,że ja i Korcik śpimy na jednym na drugim śpi Paulla razem z Surą a na kocu śpi Oriana.Zasnęłam z myślą,że jutro poznam kuzynki Nialla.Śnił mi się piękny sen.Właśnie szłam do kobierca razem z tatą.Odprowadził mnie i podał moją dłoń Niallowi.Była przysięga ślubna.Później było wesele.Niestety obudziły mnie promienie słońca wchodzące do pokoju przez rolety.Otworzyłam oczy i zobaczyłam,że koło mnie nie ma Korcika a reszta śpi.Powoli wstałam by nie obudzić nikogo.Zeszłam na dół i weszłam do kuchni.W kuchni krzątała się Kornelia.
-Cześć!- powiedziałam zaspanym głosem
-Hej! Jak się spało?!- odpowiedziała i podała mi naleśniki oraz dżem truskawkowy.
-A dobrze,śniło mi się,że brałam ślub z Niallem
-Fajny sen-powiedziała Sura wchodząca do kuchni.Pewnie mnie slyszała.
Poszłam na ganek i usiadłam na wczorajszym rozłożonym hamaku.Do domu się ktoś zbliżał.Pewnie kuzynki Nialla.Rozpoznałam je!Zawsze zastanawiałam się czemu mamy takie same nazwiska jak swoi idole.Korcik ma brata Lou a on o tym nie wie a ja mam taką samą sytuację co Korcik tylko z Zaynem ale ja jestem jego kuzynką.W moją stornę szły:
-Ala,Asia?!-zapytałam zaskoczona...




Przyjaciółki namówiły mnie,żebym napisała nowy rozdział.Więc go dodaje wcześniej by był tylko mi się usuną :( zapraszam do głosowania na ankiecie.Nie wiem kiedy pojawi się następny rozdział :(
                                               Alex <3

Rozdział 1

------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Był piękny słoneczny dzień.Zbliżały się dla wszystkich uczniów szkół ulubiony dzień- WAKACJE.W szczególno dla mnie,w tym roku mam zamiar wyjechać na obóz One Direction Camp razem z przyjaciółmi.Wstałam o 8:00 dlatego,że na 9:00 musze być w szkole.Umyłam się,zjadłam śniadanie,ubrałam i byłam gotowa do wyjścia.Przed wyjściem szukałam jeszcze moich kluczuch do domu,po chwili znalazłam je był w kuchni na stole.Wyszłam pochwili musiałam się spieszyć bo dochodziła 8:30,a umówiłam się z przyjaciółką Korcikiem,że po nią podejde i pójdziemy razem.Szczerze daleko nie miałam,ale całkiem inną strone niż miałam iść do szkoły.Doszłam pochwili pod dom Korcika i zobaczyłam ją,podbiegła do mnie.
-Hejo!-powiedziała zdyszana
-Hejo! Ale biec nie musiałaś-odpowiedziałam z uśmiechem.
-No,wiem ale musiałam.Musze się uspokoić!
-Wiem ja też,jutro wyjeżdzamy! Chodzmy już...-nie dokończyłam bo weszła mi w słowo Korcik
- Bo pani nas udusi za spóźnienie.
Tak się zagadałyśmy,że nie zauważyliśmy kiedy weszliśmy na rynek.
-Zaniedługo będziemy w szkole-uśmiechłam się
Pochwili usłyszałyśmy,że ktoś nas woła
-Kasia,Korcik!-obróciliśmy się i zobaczyłyśmy Pauline.
Zachwile Paulia pojawiła się koło nas
-O hej Paula!-przywitaliśmy się
-Jak tam przygotowania do obozu?-spytała się Paula
-A dobrze jestem prawie spakowana-odpowiedziała moja przyjaciółka z którą szłam do szkoły.
-A ja nie!-zasmuciłam się
-Co dlaczego?!-Odpowiedziały na raz Paula i Korcik pochwili można było słychać śmianie się.Dziewczyny przestały się śmiać gdy zobaczyły moją mine.
-Dlaczego?-powtórzyła pytanie Paula.
-Mam już przygotowane ubrania ale walizki nie moge znaleźć.-posmutniałam ponownie.
-Walizka Niall'a??-spytała Korcik ze śmiechem
-Co??!!-spytała się Paula zdziwiona-jaka walizka Niall'a??
-Aaa nazwałam sobie walizke.-odpowiedziałam zdziwiona,że Paula o tym nie wie przecież chyba mówiłam jej o niej
Byłyśmy już przed szkołą,weszliśmy i usłyszeliśmy dzwonek.
-Przepraszam,która godzina?-spytałam się pani sprzątaczki.
Pani sprzątaczka spojrzała na nadgarstek i zarazem na zegarek-jest 8:58.
Poczuliśmy ulgę,nie spóźniłyśmy się na zakończenie roku.
-Dziękujemy-odpowiedziała Paula i ruszyliśmy na pierwsze piętro,nie wiedzieliśmy do jakiej sali poszła nasza klasa.Popatrzyliśmy na spis sal na zakończenie roku.Okazała się nasza dawna sala 25.Daleko nie mieliśmy,tylko kilka kroków ,zbliżałyśmy się do klasy,ale nikogo przy niej nie było.
-Pewnie wszyscy już weszli-powiedziała po cichu Kornelia (czyli korcik)
Weszliśmy do środka i zobaczyliśmy całą klase ,gapiącą się na nas .
Jak zwykle-pomyślałam sobie w duchu ze śmiechem.
Usiadłyśmy ,Korcik ze mną jak zwykle,a za nami Paula
-No dobrze-zaczeła pani ale nie dokończyła ponieważ usłyszała pukanie do drzwi....
------------------------------------
Jak obiecałam pojawia się dzisiaj nowy rozdział.Mi szczerze się wogóle nie podoba.Na początku wogóle nie będzie pojawiać się One Direction,dopiero później.Opowiadanie pisze na faktach,czyli,że ono się za niedługo zdarzy.Obóz One Direction Camp istnieje, w tym roku jade na niego.Opowiadania będą pojawiać się co tydzień.
  
                                            Alex <3

poniedziałek, 19 maja 2014

Konkurs!!

Konkurs polega na najlepsze opowiadanie o One Direction.Opowiadania przysyłajcie do 7 czerwca tego roku na poczte KasiaHoran13@onet.eu . Za 1 miejsce są 4 dedyki z kim chcesz oraz 2 kolaże.2 miejsce 3 dedyki oraz 1 kolaż z kim chcesz.3 miejce 2 dedyki.Kto weżnie udział jest przewidziana nagroda pocieszenia 1 dedyk.Zapraszam do konkursu,życze powodzenia.



Ps.Co do rozdziału może się pojawi dzisiaj lub jutro :)

                                                                                                                                                  Alex <3

środa, 7 maja 2014

Rozdział 4

Patrzyłam przed siebie zobaczyłam jakiegoś blondyna.Obrócił się tam stał Niall Horan z 1D......


Napewno to był onPoznałabym idola,jeszcze na dodatek którego najbardziej lubie.Dziewczyny dalej kłóciły się z panią.
-Dziewczyna naprawde nie was na tej liście,jesteście wypisane-powiedziała spokojnie pani powoli spoglądając na każdą.
-Jak to wypisane!!!-Paulla prawie,rzuciła się na tą panią,ale chwyciliśmy ją.
-Paulla,uspokój się!!-powiedziała Sura,która ją trzymała razem z Korcikiem.
Ja patrzyłam ślepow w jedno miejsce czyli tam gdzie nie dawno stał jeszcze Niall.Obróciłam się i spojrzałam na Oriane.Ona też patrzyła w jakiegoś chłopaka.Spojrzałam na tego chłopaka.Był średniego wzrostu,włosy miał ułożone w nieładzie koloru kasztanowego.Miał białą bluzkę z czarnymi paskami oraz czerwone spodnie.
-Chwilla czy to nie jest Louis?!-zapytałam Oriane spoglądając na nią.
-Takkk-Oriana przeciągła ostatnią litere oszołomina.
-Aha dobrze wiedzieć-uśmiechłam się do niej-wiesz co ty zauważyłaś Louisa a ja Nialla
-Dziękuje!!!-zaczeła wrzeszcześć,aż wszyscy obrócili się w jej strone.
Popatrzyłam dookoła.Zauważyłam,że Niall się mnie przygląda i uśmiecha a koło niego naraz pojawił się Louis niosąc.....pistolet na wode.
-Może ja znikam?-powiedziałam na ucho do Oriany i powoli się wycowałam.Chciałam wejść do jakiegoś domku,ale dostałam balonem z wodą prosto w twarz.Obróciłam się cała mokra i zobaczyłam uśmiechniętego Hazze.
-A ty co się tak szczerzysz,co?!-zaczeło mi się robić zimno,mama mi mówiła przed wyjazdem,żebym nie chodziła na pole mokra.Bo jestem chora i momentalnie mnie złapie gorączka i moge zemdleć.Zaczełam się trząś z zimna.Harry to zauważył.Ściągnął z siebie bluze i nałożył ją na mnie.
-Dziękuje-powiedziałam dygocząc
-Może wejdziesz do naszego domku?-pokazał mi ten domek w którym miałam zamiar się schować przed Louisem i pistoletem.Ciekawe co z resztą,napewno są mokrzy do suchej nitki.Domek nie wyróżniał  się od innych tylko miał mały podwórek styłu.Bez odpowiedzi weszliśmy do ich domku.W środku było pięknie,ściany były koloru brązu ( domek drewniany ) oraz podłoga. Były dwoje drzwi,jedne prowadziły pewnie do toalety a drugie do kuchni.W salonie na podłodze leżał średniej wielkości biało-czarny dywan. Koło niewielkiej szafy było okno,które oświetlało pomieszczenie. 5 półek nocnych oraz dla wszystkich łóżka.Były też schody na góre.Usiadłam na pierwszym lepszym łóżku był koloru zielonego.Tylko nie będzie łóżko Nialla prosze.Harry przyszedł z herbatą.Ale jak przecież on był koło mnie.Pewnie wyszedł jak byłam zamyślona.Usiadł koło mnie i podał mi gorącą herbate.
-Dziękuje-uśmiechłam się
-Przyjemność po mojej stronie.Jak się nazywasz?!-zapytał mnie
Nie mogłam mu powiedzieć,dlaczego?! Nie mam pojęcia.Patrzył się na mnie nie wiedziałam czy mu mówić czy też nie.
-Nazywam się-powiedziałam drżącym głosem-Katy Malik
-Masz..
-Wiem-przerwałam mu-mam takie same nazwisko jak twój kolega Zayn
-Ty jesteś jego siostrą?!-zapytał otwierając coraz bardziej oczy
-Eeeee niiee-powiedziałąm przeciągając-NIe wiem kim dla niego jestem,pewnie nie znajomą
-Zobaczymy-uśmiechnął się do mnie pokazując swoje cudne dołeczki.
Siedzieliśmy razem chyba jeszcze z godzine.
-Hazza wiesz?! zauważyłam teraz,że ty rozmawiasz ze mną po polsku-powiedziałam wstając i ubierając na siebie swoją białą szkurzaną kurtke oraz zielone Nike.
-Nauczyła mnie pewna dziewczyna Directioners z Polski
-Tak a kto może będe wiedzieć?
-Taka jedna Paulla.Nazwiska mi nie chciała zdradzi.Idziesz już?! nie spotkasz się z chłopakami-posmutniał,ale naprawde musze już iść bo jest już ciemno i nawet nie wiem gdzie mam sie podiadz.A najbardzie denerwuje mnie pytanie,,gdzie są moje przyjaciółki?"
-Naprawde musze już iść,pa-podeszłam do niego i dałam mu całusa w policzek.Zauważyłam,że zaświeciły mu się oczka.Po chwili wyszłam i podążyłam szukać dziewczyn.Dotarłam do dużego drzewa.
-Musze je znaleźdz,a jak zadzwoniły do mojej mamy to...-przerwałam-zadzwonić! telefon!
Sięgłam szybko po telefon i wybrałam numer do Korcika,nie odbierała.Zadzwoniłam do wszystkich ale żadna nie odbierała.Szłam przez krzaki i usłyszałam szczał.To był szczał z pistoletu a na dodatego usłyszałam szczał w domu chłopaków z One Direction!....


Miałam zamiar zawiesić bloga na miesiąc ale jedna wszystko jest w porządku i moge pracować nad następnym rozdziałem.Szkoda,że nikt nie komentuje mojego fanfika :( Opowiadanie było pisane do piosenki z One Direction Diana. Ten rozdział wyszedł mi krótki to może jeszcze dzisaj napisze następny.Pozdrawiam wszystkich i do następnego posta,trzymajcie się!! :) Na pocieszenie dodaje wam troche cytatów z One Direction ;)


                                              CZYTASZ = KOMENTUJESZ        
                                            Alex <3
 

                                                                                                                              
                                                         ( Och Zayn to nie prawda!)



















wtorek, 6 maja 2014

Ważne!!!

Przepraszam ale z przykrością zawiadamiam,że blog Marzenia się spełniają,zostaje zawieszony  na miesiąc.Z powodów rodzinnych :(##