Strona główna

niedziela, 6 kwietnia 2014

Rozdział 2


------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Pani przestała mówić ponieważ usłyszała pukanie do drzwi...

Okazało się,że to inna nauczycielka.Była szczupła,wysoka i kolor włosów miała blond.
-Dzieci wstańcie-usłyszeliśmy, tak jak nasz pani powiedziała tak zrobiliśmy tylko dołożyliśmy "Dzień dobry "
 -Nie wstawajcie,nie trzeba-odpowiedziała pani,która niedawno weszła
Ale było już za późno wtaliśmy i przywitaliśmy się.Pani podeszła do naszej pani i wręczyła świadectwa.
-O dziękuje,całkiem o nich zapomniałam...
Nauczycielka o blond włosach jak wychodziłą usłyszała:
-Dowidzenia,prosze pani-powiedziała cała klasa,wraz z nami
-Dowidzenia-odpowiedziała pani z uśmiechem i dodała-Miłych wakacji Wam życzę
-Dziękujemy-odpowiedzieliśmy chórem
Pani Sara bo tak miała na imię wyszła z klasy.Zastanawiacie się skąd wiem jak się nazywa?Otóż to koleżanka mojej mamy.
-No więc,dzisiaj jest koniec roku szkolnego.Dla niektórych super,a dla niektórych nie.Czyli niestety rozłąka ze wszystkimi,ale nie martwcie się za rok się znów zobaczymy.Może nie w tej samej klasie,ale w szkole.Szkoda,że niektórzy zdecydowali się,że odejdą z naszej szkoły,ale cóż nie będe ich zatrzymywać.Prosze nie płaczcie.
-Ale tu nie da się nie płakać!-odpowiedziała Oriana,następna przyjaciółka,która pojedzie na One Direction Camp.
Wszyscy płakali w przyjaciółki ramiona i przyjaciela.My z Korcikiem i Paulą próbowaliśmy wytrzymać łzy które pchały się pod powieke,ale się nie udało wyleciały na światło dzienne.Było słychać krzyki " My robimy strajk,my nie chcemy się rozdzielać!" itd i pocieszanie oraz szloch.
-No dobrze-zaczęła pani mówić jak troche klasa się uspokojiła razem z nami-dzieci rozdajemy świadectwa i macie później wolne.Jako pierwszą osobe proszę na środek Kornelię...
Kornelia wstała i ruszyła w kierunku pani,odebrała świadectwo i wróciła na swoje miejsce.Po niej było jeszcze inni i po chwili usłyszałam swoje imię.Podeszłam do pani,zrobiłam to co Korcik,odebrałam i wróciłam,a po mnie poszła Paula oraz Oriana.
-Dzieci,dziękuje za te 3 lata nauki z Wam.Czasami było fajnie i śmiesznie ale też było źle skarżenie się nawzajem,kłutnie ale wszyscy żyjemy i zaraz będą wakacje.Jak chodzi o wakacje miłych wakacji i dozobaczenia w następnym roku szkolnym nigdy was nie zapomne.
-My rówinież!-odkrzyknął tam ktoś z tyłu
-Dowidzenia-powiedziałą pani ostatni raz
-Dowidzenia-odpowiedzieliśmy z płaczem i wyszliśmy
-Oriana,Wika,Sura,Chodzcie tu!-krzyknełam na dziewczyny,obróciły się do nas i podeszły do mnie?
-Wika,chodź tu!-przytuliliśmy się z Wiką
-Oriana,Sura jutro 3:00 rano wyjazd z Katowic
-Dobra-odpowiedziały  razem i poszły w kierunku drzwi wyjściowych ze szkoły-pa,dozobaczenia-zdążyły dodać zanim wyszły
-Pa-odpowiedzieliśmy,ale już ich nie było
-No to do jutra  dziewczyny-powiedziała Paula
-No,pa-odpowiedziała Kornelia a ja tylko machłam ręką bo piłam wode którą niedawano wyciągłam z torby.
Wyszliśmy razem z Korcikiem i ruszyliśmy w strone naszych domów.Na skrzyżowaniu uzgodniliśmy wszystko co do jutra,pożegnaliśmy się przytulasem i ruszyłam w kierunku domu.Po upływie 10 minut byłam w domu,zaczęłam szukać walizki Niall'a.
W pokoju jej nie było,szukałam wszędzie-myślałam na głos
-O wiem może będzie moja walizka w rodziców walizkach
Wziełam krzesło,niestety jestem mała,żeby dosięgnąć na góre bez krzesła,weszłam i ściągnęłam walizki,też była moja!Wziełam ją i odłożyłam pozostałe gdzie były,odłożyłam krzesło do kuchni i włożyłam do niej potrzebne mi rzeczy i po godzinie byłam już spakowana.Rodzice wrócili do domu pogadaliśmy o pracy i obozie.O 20:00 poszłam spać,o północy rodzice mnie obódzili ,żebym się zbierała i musiałam zadzwonić do Korcika by się zbierała,odrazu po zadzwonieniu.Zaczęłam jeść śniadanie,ubrałam się i wziełam walikę.
Tata włożył ją do bagażnika i pojechaliśmy po Korcika była już przy bramie,tata wziął walizkę do bagażnika i pojechaliśmy do katowic.
Byliśmy o 2:30 przy autokarze spotkaliśmy się przy nim z Surą,Paulą i Orianą
-I co gotowe?-spytałam się
-Jeszcze się pytasz? oczywiście-powiedziała Sura śpiącym głosem
-No to wchodzimy wszyscy mają na autokar?
-Tak!-powiedzieli wszyscy chórem.I po chwili daliśmy panu,żeby włożył walizki do autokaru,wsiedliśmy.Za nim odjechaliśmy pomachałam tacie i poszłam spać tak jak inne dziewczyny...

------------------------------------------------------------------------------------------------------------
I jak podoba się?Mi się wogóle nie podoba.Dziękuje za wszystkie komentarze,oraz zapraszam do komentowania i głosowania na ankiecie :-) Serdecznie zapraszam do czytania bloga mojej koleżanki Blog



                                                                                                                            Alex <3






7 komentarzy:

  1. Hejka! Rozdział fajny, ale mnóstwo powtórzeń i brak przecinków. Po za tym jest całkiem nie źle. Jak mówią: Praktyka czyni mistrza ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Subcio rozdział, fajnie piszesz a przecinki nie mają znaczenia bo ten który ma wyobraźnie ten sobie je wyobrazi(wiem masło maślane;d) kiedy dodasz next??????????

    OdpowiedzUsuń
  3. Eeee mi to tam nie przeszkadza czy czegoś brakuje i Tak go KOCHAM *-* <3333
    Kiedy next sis? ;3

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuje za wszystkie komentarze,naprawdę <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Już sie nie moge doczekać następnego<33

    OdpowiedzUsuń