Napewno to był on! Poznałabym idola,jeszcze na dodatek którego najbardziej lubie.Dziewczyny dalej kłóciły się z panią.
-Dziewczyna naprawde nie was na tej liście,jesteście wypisane-powiedziała spokojnie pani powoli spoglądając na każdą.
-Jak to wypisane!!!-Paulla prawie,rzuciła się na tą panią,ale chwyciliśmy ją.
-Paulla,uspokój się!!-powiedziała Sura,która ją trzymała razem z Korcikiem.
Ja patrzyłam ślepow w jedno miejsce czyli tam gdzie nie dawno stał jeszcze Niall.Obróciłam się i spojrzałam na Oriane.Ona też patrzyła w jakiegoś chłopaka.Spojrzałam na tego chłopaka.Był średniego wzrostu,włosy miał ułożone w nieładzie koloru kasztanowego.Miał białą bluzkę z czarnymi paskami oraz czerwone spodnie.
-Chwilla czy to nie jest Louis?!-zapytałam Oriane spoglądając na nią.
-Takkk-Oriana przeciągła ostatnią litere oszołomina.
-Aha dobrze wiedzieć-uśmiechłam się do niej-wiesz co ty zauważyłaś Louisa a ja Nialla
-Dziękuje!!!-zaczeła wrzeszcześć,aż wszyscy obrócili się w jej strone.
Popatrzyłam dookoła.Zauważyłam,że Niall się mnie przygląda i uśmiecha a koło niego naraz pojawił się Louis niosąc.....pistolet na wode.
-Może ja znikam?-powiedziałam na ucho do Oriany i powoli się wycowałam.Chciałam wejść do jakiegoś domku,ale dostałam balonem z wodą prosto w twarz.Obróciłam się cała mokra i zobaczyłam uśmiechniętego Hazze.
-A ty co się tak szczerzysz,co?!-zaczeło mi się robić zimno,mama mi mówiła przed wyjazdem,żebym nie chodziła na pole mokra.Bo jestem chora i momentalnie mnie złapie gorączka i moge zemdleć.Zaczełam się trząś z zimna.Harry to zauważył.Ściągnął z siebie bluze i nałożył ją na mnie.
-Dziękuje-powiedziałam dygocząc
-Może wejdziesz do naszego domku?-pokazał mi ten domek w którym miałam zamiar się schować przed Louisem i pistoletem.Ciekawe co z resztą,napewno są mokrzy do suchej nitki.Domek nie wyróżniał się od innych tylko miał mały podwórek styłu.Bez odpowiedzi weszliśmy do ich domku.W środku było pięknie,ściany były koloru brązu ( domek drewniany ) oraz podłoga. Były dwoje drzwi,jedne prowadziły pewnie do toalety a drugie do kuchni.W salonie na podłodze leżał średniej wielkości biało-czarny dywan. Koło niewielkiej szafy było okno,które oświetlało pomieszczenie. 5 półek nocnych oraz dla wszystkich łóżka.Były też schody na góre.Usiadłam na pierwszym lepszym łóżku był koloru zielonego.Tylko nie będzie łóżko Nialla prosze.Harry przyszedł z herbatą.Ale jak przecież on był koło mnie.Pewnie wyszedł jak byłam zamyślona.Usiadł koło mnie i podał mi gorącą herbate.
-Dziękuje-uśmiechłam się
-Przyjemność po mojej stronie.Jak się nazywasz?!-zapytał mnie
Nie mogłam mu powiedzieć,dlaczego?! Nie mam pojęcia.Patrzył się na mnie nie wiedziałam czy mu mówić czy też nie.
-Nazywam się-powiedziałam drżącym głosem-Katy Malik
-Masz..
-Wiem-przerwałam mu-mam takie same nazwisko jak twój kolega Zayn
-Ty jesteś jego siostrą?!-zapytał otwierając coraz bardziej oczy
-Eeeee niiee-powiedziałąm przeciągając-NIe wiem kim dla niego jestem,pewnie nie znajomą
-Zobaczymy-uśmiechnął się do mnie pokazując swoje cudne dołeczki.
Siedzieliśmy razem chyba jeszcze z godzine.
-Hazza wiesz?! zauważyłam teraz,że ty rozmawiasz ze mną po polsku-powiedziałam wstając i ubierając na siebie swoją białą szkurzaną kurtke oraz zielone Nike.
-Nauczyła mnie pewna dziewczyna Directioners z Polski
-Tak a kto może będe wiedzieć?
-Taka jedna Paulla.Nazwiska mi nie chciała zdradzi.Idziesz już?! nie spotkasz się z chłopakami-posmutniał,ale naprawde musze już iść bo jest już ciemno i nawet nie wiem gdzie mam sie podiadz.A najbardzie denerwuje mnie pytanie,,gdzie są moje przyjaciółki?"
-Naprawde musze już iść,pa-podeszłam do niego i dałam mu całusa w policzek.Zauważyłam,że zaświeciły mu się oczka.Po chwili wyszłam i podążyłam szukać dziewczyn.Dotarłam do dużego drzewa.
-Musze je znaleźdz,a jak zadzwoniły do mojej mamy to...-przerwałam-zadzwonić! telefon!
Sięgłam szybko po telefon i wybrałam numer do Korcika,nie odbierała.Zadzwoniłam do wszystkich ale żadna nie odbierała.Szłam przez krzaki i usłyszałam szczał.To był szczał z pistoletu a na dodatego usłyszałam szczał w domu chłopaków z One Direction!....
Miałam zamiar zawiesić bloga na miesiąc ale jedna wszystko jest w porządku i moge pracować nad następnym rozdziałem.Szkoda,że nikt nie komentuje mojego fanfika :( Opowiadanie było pisane do piosenki z One Direction Diana. Ten rozdział wyszedł mi krótki to może jeszcze dzisaj napisze następny.Pozdrawiam wszystkich i do następnego posta,trzymajcie się!! :) Na pocieszenie dodaje wam troche cytatów z One Direction ;)
CZYTASZ = KOMENTUJESZ Alex <3
( Och Zayn to nie prawda!)




Hej! Rozdział fajny, ale strasznie dużo literówek... Przeczytałam te cytaty ( tak dla jaj ) i muszę przyznać, że zgadzam się tylko z jednym...
OdpowiedzUsuń,,(...) i docenianie pięciu kompletnych idiotów''
Nie obraź się, ale ja tylko chciałam wyrazić swoje zdanie. Czekam na kolejny rozdział i mam nadzieję, że jak przeczytasz ten kom to w pon mnie nie zabijesz ;D
Hohohooo ja pidole *-* :3333333 DAWAJ MI TU NASTĘPNY *-* JA CHCĘ ŻEBY MNIE POZNALI *-* AAAAAA *-* *-* <3333
OdpowiedzUsuń