Strona główna

niedziela, 25 maja 2014

Rozdział 7




-Louis-zaczeła nie pewnie Kornelia -jestem twoją siostrą...
-A ja jestem Zayn twoją kuzynką-powiedziałam spoglądając na niego ....


Wszyscy stali zszokowani,przez dłuższą chwile wszyscy zastanawiali się co odpowiedzieć ale ze mną było gorzej.Bałam się jak zareaguje na tą wiadomość Zayn lub Louis.Nie wytrzymałam wybiegłam z kuchni.Łzy mi leciały po policzkach.Miałam słabe nerwy.Zawsze jak się coś działo,ktoś po mnie krzyczał,ktoś się z kim kłócił płakałam,zamykałam się w sobie.Wiem już co zrobię!Wbiegłam do pokoju,spakowałam do torby wszystkie moje rzeczy i napisałam kartkę:


,,Przepraszam musiałam uciec,nie szukajcie mnie bo pewnie jak dopiero się ocząśniecie to pewnie będę już daleko.Zayn przepraszam Cię,że dopiero teraz się o tym dowiedziałeś ale ja sama o tym nie wiedziałam.Dopiero Harry mi powiedział,że masz kuzynkę z Polski o imieniu Katy Malik.Louis nie denerwuj się na Korcika ona źle nie chciała.Jak się urodziła to wasi rodzice mówili wam,że Kornelia to twoja kuzynka,nie wiem dlaczego.Tego musisz się spytać Korcika.Jak miała 10 lat to ty pojechałeś do Londynu .Zamieszkałeś tam z ciocią.Resztę dowiesz się od Korcika.Niall dziękuje za bluzkę leży na komodzie.Kocham Was wszystkich.

                                                                                                                             Całuski Katy

Położyłam na stolik kartkę,oglądnęłam się dookoła czy wszystko wziełam.Podeszłam do okna,otworzyłam go.Zrzuciłam swoją torbę na ziemię,popatrzyłam czy mam telefon.Spoko mam.Wspiełam się na drzewo i z niego zeszłam.Popatrzyłam czy ktoś mnie nie widzi i pobiegłam przed siebie najdalej od wszystkich.Przybiegłam do autobusu miałam jeszcze z 20 złotych od rodziców jakbyśmy poszli na lody.Podeszłam do kierowcy i dałam mu 10 złotych tyle ile pisało na kartce koło kierowcy.Zapłaciłam i usiadłam w 3 rzędzie.
-Przepraszam-usłyszałam i podniosłam głowę spoglądając na osobę.Była to średniego wzrostu,blondynka o oczach koloru piwnego.Ej czekaj jest podobna do mojej przyjaciółki z klasy.
-Tak?-zapytałam dalej spoglądając na nią-czy my się znamy?!
-Nie-powiedziała smutno
-Dlaczego jesteś smutna?to ja powinnam być smutna-powiedziałam i przypomniała mi się mina Zayn'a i Louis'a.
-Nie mam gdzie mieszkać,uciekłam od rodziny
-Wiesz ja mam tak samo-próbowałam się uśmiechnąć ale coś mi się nie udało bo dziewczyna zaczęła się śmiać-dlaczego się śmiejesz?
-Z nas-powiedziała chwytając się za brzuch i zwracając uwagę wszystkich w autobusie-mogę usiąść?
-Pewnie,zapraszam-poklepałam koło mnie miejsce,by tam sobie usiadła-dlaczego właśnie ,,z nas" ?
-Zaprzyjaźnimy się?Jak masz na imię?
-Jesteś Directioners?-zapytałam nie pewnie nie dlatego,że się tego wstydziłam.Mogłabym to krzyknąć na największym budynku świata.
-Powiedziałaś Directioners?-pewnie mnie nie usłyszała bo powiedziałam to po cichu by tu nie było Directioners bo by dostały szału jakby się dowiedziały,że jestem kuzynką Zayn'a
-Emmm takk
-Tak jestem-powiedziała już bardziej pewniej-a ty?
-Jestem.
-Nie dostaniesz szału jak Ci coś powiem?!-spojrzała na mnie tymi  piwnymi oczami
-A ty nie dostaniesz szału? Jak ja Ci coś powiem?
-Mam nadzieje,że nie-uśmiechła się do mnie,odwzajemniłam
-Dobra,wale prosto z mostu.Jestem kuzynką Zayn'a Malik'a
-Uuuu fajnie nie jestem sama-zaczęła się śmiać
-Co?Nie rozumiem-powiedziałam i zatkało mnie
-Ja jestem kuzyną Harry'ego Styles'a-powiedziała przyciszonym głosem
-Jedziesz do niego?
-Tak a co?-powiedziała spoglądając za okno
-Bo wiesz,że on mieszka w drugą stronę?Wracam z tam tond-zrobiła na mnie duże oczy
-Jak to wracasz?
-pokłóciłam się-usłyszałam,że jestem już na swojej stacji-ja już idę pa,to moja stacja
-wychodzę z tobą!-krzyneła i podbiegła do mnie
-Nie zostajesz! Jedziesz do Hazzy! Ja wracam do domu! Pa-odkrzyknęłam i wyszłam.Kuzynka Hazzy chciała coś jeszcze powiedzieć ale drzwi się jej przed nosem zamknęły i autobus pojechał.Pomachałam jej na pożegnanie i poszłam do sklepu by kupić wodę do picia.Wybrałam zwykła wodę nie gazowaną i poszłam do kasy.Długo nie czekałam byłam druga w kolejce zapłaciłam i wyszłam ze sklepu.Ciekawe gdzie się teraz podzieje?Telefon zaczął mi wirować w kieszeni spodni,nie przejęłam się tym zbytnio.Dzwonki nasilały się a ja już nie mogłam dojść nawet do ławki,zrobiły mi się odciski.Zdjęłam buty i podeszłam do ławki.Bagaż odłożyłam i wyjęłam telefon.Dzwoniły do mnie dziewczyny.Zbliżała się noc a ja nie miałam gdzie spać.Pięknie mogłam najpierw pomyśleć a później robić.Zaszlochałam nie miałam sił już zasnęłam na ławce.
Nie bojąc się o nic.Czy mi się coś stanie czy też nie?Czy ktoś będzie się o mnie martwić?Czy ktoś zawiadomi policje.Nie obchodziło mnie to.Myślami powędrowałam do Niall'a.Do jego głosu,rozlanej herbaty na mnie,kanapek,pożyczonej bluzki.Łzy mi się w oczach pojawiły na wspomnienia.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Byłem wszcząśnięty wyznaniem Katy.Staliśmy przez chwile.Katy później wyszła z kuchni.Po około 20 minutach odezwała się przyjaciółka....W ogóle jak one mają wszystkie na imię?
-Przepraszam,myślałam,że to tylko ja nie wiem...musze się z tym pogodzić-powiedziała i usiadła na ziemi.Podszedł do niej Hazza i ją przytulił głaskając po głowie
-spokojnie Paulla-powiedział Hazza swoim melodycznym głosem
-Skąd wiesz jak mam na imię-zapytała zaskoczona
-Followałaś nas na Twitterze.Jesteś Paulla18?-zapytał Niall
-Tak?
-Pisałaś do nas,uczyłaś polskiego,ale i tak nic się nie nauczyliśmy-zacząłem się śmiać
-Osz wy a Harry mówił,że coś wiecie-powiedziała i wstała.
-Znaczy my coś umimy-powiedział Louis w obronie wszystkich
-Takkk a cooo?-zapytała się Sura wtrącając w rozmowę pomiędzy chłopakami a Paullą
-Harry,ratuj-powiedział Niall i schował się za nim przebiegając jak najszybciej koło Paully.
-Helikopter-powiedział Harry
-Taaa jasne-powiedziała Kornelia ocząśnięta-wy macie tak samo w angielskim
-Komputer-powiedział Niall
-Macie tak samo tylko pisze się przez ,,C"-powiedziała Sura i zrobiła cudzysłów w powietrzu
-Dobra co ich uczyłaś?-powiedziała Ala spoglądając na Paulle
-Kolorów,zabawek
-Hazza pytanie do ciebie-powiedziała Sura-jak jest po polsku samochód?
-Eeeee samodów?
-Nie samochód-powiedziała śmiejąc się Sura
-Pytanie do Niall'a-powiedziała Paulla-jak jest czekolada?
-Czekolada-powiedział normalnie.Mogłam się domyśleć przecież ma dwie kuzynki w Polsce.
-spoko,Zayn jak jest Kasia?-powiedziała Kornelia uśmiechając się
-Kusia?-powiedział a jak zobaczył moją głowę kręcącą na ,,nie" skapnął się.
-Liam?-powiedziała Paulla-łyżka
-Co....C..ooo-zaczął się jąkać
-Oj sorry zapomniałam to masz...-nie dokończyła
-Spoko mogę powiedzieć.....-wziął głęboki oddech-łyżka
-Brawo,widzisz udało się-powiedziała Paulla i zaczęłam klaskać
-Daruj sobie-powiedział ze śmiechem
-Ejjj przerwie wam ale idę zobaczyć co z Katy-powiedziała Korcik i pobiegła szukać.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Przez dłuższą chwile zastanawiałam się co się stało z Katy długo nie przychodziła,a tak nagle wyszła.Pobiegłam do naszego pokoju i nikogo nie było.Przykuło mój wzrok mała karteczka na stoliku.Przeczytałam i rozglądłam się dookoła nie było jej żadnej rzecz.Zbiegłam na dół
-Chłopaki!-zaczełam krzyczeć-Dziewczyny!
-Co się dzieje?-zapytał Hazza
-Katy uciekła
-Co?!-krzyknęli wszyscy naraz
-Napisała kartkę.Masz Zayn bo to prawie jest w ogóle do Ciebie a później podaj ją Louisowi.
Zayn wziął kartkę i zaczął czytać po chwili podał ją Louisowi który zaczął ją czytać.
-Trzeba ją szukać!-krzyknął Louis
-Może zadzwońmy pierwsze-zaproponował Zayn
-dobry pomysł-przyznała Paulla
Zaczęłam do niej dzwonić ale nie odbierała.Wszystkie dziewczyny dzwoniły ale się nie dodzwoniły.
Zaczęłam się martwić,a jak jej się coś stało i nagle usłyszeliśmy dzwonek do drzwi.Czym prędzej podbiegłam do drzwi by zobaczyć czy to nie Katy ale to nie była ona tylko jakaś blondynka
-Tak słucham-powiedziałam spoglądając na nią
-Szuka Harry'ego Styles'a
-Przepraszam ale wszyscy go szukają więc pa.-powiedziałam i zamknęłam jej drzwi przed nosem
poszłam do kuchni nikogo nie było poszłam do salonu i zobaczyłam wszystkich siedzących w kółku na ziemi.
-A tu co się dzieje?-zapytałam a on aż podskoczyli na mój głos
-Kto to był?-zapytał Harry.No jakby nie on,no kurcze.
-Jakaś fanka,chciała się z tobą widzieć-powiedziałam i usiadłam na sofie
-Jak wyglądała?
-Do ramion blond włosy,oczy koloru piwnego,chuda.A co?-zapytałam podbierając ciastko ze stołu
-Chyba właśnie wyprosiłaś moją kuzynkę-powiedział obracając oczami i podchodząc do drzwi pewnie sparawdzając czy dalej tam stoi.Dla mojego zdziwienia dalej tam stała.Pewnie jest wszcząsie jak jej zamknęłam drzwi przed nosem.
-Hej Natalia-powiedział Harry-sorry za moją przyjaciółkę,ale co ty tu robisz?
-Uciekłam z domu-powiedziała i przytuliła się do niego
-znów?
-skąd wiedziałaś gdzie jesteśmy ?-zapytał Niall jedząc razem ze mną ciastka ze stołu
-Jechałam z kuzynką Zayn'a a co?-zapytałam normalnie.Zakrztusiłam się na imię mojej przyjaciółki. Niall musiał mnie klepnąć w plecy.
-Co...c..oo?-zaczęłam się jąkać
-Gdzie jechała?-zapytał w końcu Zayn
-Nie wiem zatrzymała się na stacji w Gdyni a co?
-Szukamy jej!-krzyknął Niall
Pędem Louis wziął kluczyki do samochodu i mieliśmy wsiadać.
-Ale chwila jak my się zmieścimy?-zapytał Louis licząc nas-jest nas 10 a jest 5 miejsc
-Ja jadę-powiedział Zayn-ty Louis...Niall?
-Jadę-odpowiedział i od razu wsiadł do samochodu by nie było odwrotu
-Paulla?-zapytał Hazza
-Ja chyba nie jadę,a ty ?
-Ja też nie jadę-powiedział Hazza
-Ja jadę-powiedziała Natalia
-spoko-powiedział Louis-Korcik?
-jadę-wsiadłam,wiem jestem drugi Niall ale trudno
-jest nas 4 jeszcze jedna osoba jak chce jechać
-ja mogę-powiedział Liam-chyba,że chce..
-Nie chce-powiedziała wtrącając się Oriana -jedzcie spokojnie i znajdźcie naszą zgubę całą i zdrową.
-spoko to pa-powiedział Louis i wsiadł a potem wszyscy odjechaliśmy.1D Camp był we Gdańsku.Jechaliśmy dwie i pół godziny.Przejechaliśmy koło stacji
-Tu wysiadała-powiedziała Natalia.Jak jej nie lubię.Jej piskliwy głosik.
Louis zatrzymał się i wysiedliśmy.Szliśmy prosto i zobaczyliśmy sklep.
-Może poszła do parku?-zapytał Niall
-Warto zobaczyć-powiedział Zayn i ruszył.Podbiegłam do niego by dorównać mu kroku.
Ruszyliśmy do parku.Na drugiej ławce leżała jakaś osoba tyłem.Podeszliśmy i zobaczyliśmy Katy.
-Katy,słyszysz mnie?-zapytałam z nadzieją
Nie odezwała się tylko poruszyła.
-Żyje,spoko-powiedział Zayn i wziął na ręce Katy.
Wzięłam jej kurtkę i poszłam do samochodu za Zaynem.Louis wziął torbę i wsiadł za kierownicę.Wracaliśmy za jedną godzinę i pół byliśmy spowrotem.Louis zaparkował i wyszliśmy.Weszliśmy do domu.Zayn zaniósł Katy na górę,Louis zostawił torbę na dole i poszedł zmęczony do pokoju pewnie spać.
-I co znaleźliście ją?-zapytała z nadzieją Paulla
-Tak śpi w pokoju-powiedział Zayn który się teraz zjawił
-to dobrze-powiedziała Oriana i ziewnęła-idę spać,dobranoc
-Dobranoc-odpowiedzieliśmy wszycy i rozdzieliliśmy się do pokojów.
Weszłam do pokoju i położyliśmy się jak prześniej.Ja z Katy,Paulla ze Surą a Oriana na Sofie.
-Dobranoc-powiedziałam po chwili usłyszałam odpowiedz
-Dobranoc.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Nowy rozdział!Smutam,że tak mało osób skomentowała tamten rozdział.Za 5 komentarzy dodam następny rozdział to do zobaczenia za 5 komentarzy. :)

                                                                                                                                              Alex












3 komentarze:

  1. Kocham *-* :3 ♡♡♡♡♡

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zawsze super ;*
    Czekam na next <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  3. W niektórych momentach piszesz masło maślane i brakuje przecinków! Jeszcze musisz się sporo nauczyć, ale jest już coraz lepiej!
    Pozdrawiam

    P.S.
    Ja biorę udział w twoim konkursie. Już wysłałam

    OdpowiedzUsuń