Strona główna

poniedziałek, 2 czerwca 2014

Imagin z Harrym cz.1

 Głosowaliście na ankiecie na Harry'ego i Zayn'a. Wygrał  Harry więc zaczynam pisać.Miłego czytania :)
Jakby ktoś nie wiedział:
(T.I)-Twoje imię
(I.T.P)-Imię twojej przyjaciółki
(T.N)-Twoje Nazwisko


-(T.I)!-ktoś krzyknął
-Co?!-odkrzyknęłam
-Wstawaj za 30 minut musimy być na lotnisku!-krzyknęła moja rodzicielka
No tak,lotnisko!Od kilku dni czekałam na wyjazd do Londynu.Szybko się ubrałam w koszulkę z flagą UK,krótkie spodenki i trampki koloru czarnego.Podbiegłam do toalety,uczesałam się,zrobiłam letki makijaż i ubrałam kolczyki w kształcie serc z flagą Wielkiej Brytanii .Weszłam do kuchni.Przywitał mnie piękny zapach gofrów.
-Jak się spało?-zapytała moja rodzicielka jedząc gofra
-A spoko-uśmiechnęłam się na spomnienia mojego pięknego snu.Właśnie wychodziłam za mąż za Harry'ego Stylesa
-Widzę,że fajnie po twoim uśmiechu na pięknej buźce-powiedziała dojadając gofra a ja nawet swojego nie zaczełam.Wzięłam go do ręki opowiadając.
-Ja mam brzydką buźkę!-krzyknęłam i zarumieniłam się.Dobrze,że tego mama nie widziała!
-Taaaa jasne-powiedziała i zaczęła się śmiać a po chwili zjadłam gofra i zaczełam się z nią śmiać.
-Jedziemy?-zapytałam spoglądając na zegar-mamy 10 minut!
-Ile?-zawołała zdezorientowana mama-Gdzie (I.T.P)?
-Pewnie zaraz zadzwoni na domofon-tak jak powiedziałam usłyszałam nasz domofon.-mówiłam
-Powiedź jej,żeby weszła
-Spoko-odkrzyknęłam i wyszłam na pole w krótkim rękawku..Było na polu ciepło jak na koniec jesieni.
-Wejdź!-krzyknęłam i gestem ręki pokazałam by weszła.
-No dobra,chwila!-odpowiedziała i zaczęła ciągnąć swoje walizki za sobą.
Podeszła do mnie i pomogłam jej wejść z tym bagażem.Moja mama dalej wszystko sprawdzała czy ma to czy ma tamto czy ma siamto.Chyba sprawdzała z 5 minut.Gdy już dokładnie sprawdziła,weszliśmy do samochodu i tata nas podwiózł.Tata nie jechał bo ma dużo pracy i nie mógł zostawić własnej firmy.Jakby pojechał to by firma była w kilku kawałkach,pewnie.Przeszliśmy przez odprawę i podążyliśmy do samolotu.W samolocie od razu zasnęłam.Obudził mnie szturchanie (I.T.P)
-Dolecieliśmy!-krzyknęła uradowana
-Tak?Fajnie!-jak wyszliśmy i przekroczyliśmy odprawę zaczęliśmy piszczeć i skaczeć.
-(T.I) a jak spotkamy One Direction?-powiedziała podekscytowana.
-OMG zapomniałam tu mieszkają One Direction-krzyknęłam a jakiś facet koło mnie zaczął biec-O co cho?
(I.T.P) tylko podniosła ramiona i pokręciła głową,że nie wie.Na chłopaka się rzuciły jakieś dziewczyny.Rzuciły?Mało powiedziane.Chłopak nie miał z nimi szans.
-Idziemy?-zapytałam pokazując głową na chłopaka
-No może lepiej-powiedziała i spojrzała na tego chłopaka-Czy ta dziewczyna go gryzie?
-Nie to on sam się gryzie-powiedziałam i podeszliśmy do chłopaka.
-Przestańcie!-krzyknęła moja przyjaciółka,a wszyscy na nią spojrzeli.Chłopaka zyskając więcej czasu uciekł.Nawet nie podziękował.
-Nienawidzimy Was!-krzyknęły i ukiekły
-O co chodziło?-zapytała przyjaciółka spoglądając tam gdzie był jeszcze nie dawno jakiś chłopak.
-Nie mam pojęcia,wyglądało to tak jakby to była jakaś gwiazda i fanki się tak na niego rzucają.-powiedziałam rozglądając się za mamą.
-To na pewno nie był ktoś z 1D i to nie były ich fanki.Directioners tak się nie rzuca!-po chwili przyznałam jej rację.
-Trochę masz racji i trochę nie.Pamiętasz jak Ci pokazywałam filmik jak Harry dostał butem fanki w kroczek?Bo fanka rzuciła.A jak Louis prawie spadł z platformy tylko go Harry przytrzymał,to też był but.Widzisz nie które fanki są niebezpieczne.-skończyłam swój monolog.
-Jak ty umiesz szybko gadać-powiedziała chichotem.
-Ma się to po mamusi
-Ja ci dam po mamusi,po tatusiu-odkrzyknęła mama a my zaczęliśmy się śmiać.-Idziemy do tego hotelu?
-Hotelu?-zapytała zdziwiona (I.T.P)
-Na razie hotelu-powiedziała mama
-Ok-powiedziałam i mama zadzwoniła po taxsówkę.Facet przyjechał,wsiedliśmy i mama podała adres.Ruszyliśmy jechaliśmy chyba z godzinę jak nie więcej.Dojechaliśmy i wysiedliśmy.Hotel był bardzo piękny,koloru niebieskiego chyba 3 gwiazdkowy.Weszliśmy do środka i podeszliśmy do Recepcji.
-Dziędobry-powiedziała mama oczywiście po angielsku-mieliśmy zarezerwowany pokój.
Pani z recepcji popatrzyła na jakieś papier i odpowiedziała
-Tak,jest-powiedziała-nazwisko (T.N)
-Tak-mówiła mama cały czas po angielsku,dziwne skąd ona tak dobrze zna język?
-Pokój 210-powiedziała i podała nam kluczę.Wzieliśmy i podążyliśmy do windy.Były trudności wejścia do windy bo moja przyjaciółka panicznie się boi wind.Ale przecież nie pójdzie z torbą na 6 piętro?No nie?
Siłą weprzałam ją i już jechaliśmy.(I.T.P) zaczeła się cząś ze strachu.
-Spokojnie-powiedziałam do przyjaciółki-jeszcze 3 piętra
-pocieszające-powiedziała obrażona
-Nie no teraz będzie się na mnie obrażać-powiedziałam i przeczesałam swoje długie włosy.
-Nie!-krzyknęła
-Nie?-odkrzyknęłam i tak dalej się kłóciliśmy
-Hallo dziewczyny?Jesteśmy!-przerwała nam kłótnię moja mama
-Co?-powiedziałam nie kątaktując
-No jesteśmy na swoim piętrze?-powieziała pokazując
-Eeeee...-powiedziała ( I.T.P) nie dowierzając
-Eeeee,mamooo-powiedziałam przeciągając-ręke trochę niżej
Mama przewróciła tylko oczmi i dała rękę na dół nie patrząc gdzie ją daje.
-Nie tak nisko!!-krzyczałam
-O co wam chodzi?-zapytała zdziwiona mama
-To niech pani tą ręke weźnie z mojego kroczka!-krzyknął ktoś.Mama momentalnie obróciła się,za nią stał we własnej osobie Harry Styles z tego słynnego zespołu One Direction,którego tak bardzo kocham razem z (I.T.P).
-Ojj,przepraszam-powiedziała i na jej policzkach pojawiły się rumience.
-A rękaaaa-powiedziałam jąkając sie
Mama wzieła również ręke i chwyciła swoją walizkę-chodzcie!
Moja przyjaciółka podążyła za nią a ja podeszłam do Harry'ego i dałam mu buziaka w policzka,ale on musiał przechylić głowę.Bo to by nie był Harry,nie?
-Przepraszam-powiedziałam,wziełam swoją walizkę i podążyłam do pokoju nie wieżąc,że pocałowałam Harry'ego.Dobrze,że zapamiętałam numer pokoju.Bez pukania weszłam do pokoju,bo po co pukać do swojego i teraz żałuje,ze nie zapłukałam.Weszłam i zobaczyłam Niall'a bez spodni.
-Ojj,przpraszam to nie ten pokój-powiedziałam i zakryłam oczy.
-Spoko nic się nie stało,zgubiłaś się?-zapytał biorąc moje ręce z oczów osłaniając mi swoją twarz i oczy.Boże jakie on ma piękne oczy,Dobra stop!Ja kocham Harry'ego!
-Może już pójdę?-powiedziałam zmieniając temat.
-A wiesz gdzie śpisz?-zapytał
-Tak idę pa!-odkrzyknęłam i wyszłam z pokoju opierając się o drzwi.Co jeszcze mnie dzisiaj spotka?Spotkanie Harry'ego pod windą później pocałunek w usta.Wejście nie do swojego pokoju i zobaczenie Niall'a tylko w bokserkach.Dobra opanój się!Gdzie może być nasz pokój?
-Telefon!-krzyknęłam aż Niall wyszedł z pokoju
-Kogo?-zapytał,a ja znów przekręciałam oczmi.On mnie śledzi!
-Moja!-powiedziałam już ciszej
-Zgubiłaś?-zapytał już troche zaczyna mnie wkurzać!
-Nie?Mam go tutaj-powiedziałam,wyciągając komurkę i pokazując mu ją
-Masz ładny telefon!-on się nie oczepi nie?
-Dzięki,znów cię żegnam!-powiedziałam i poszłam w lewą stronę.Czułam na sobie jego wzrok,taki przenikliwy.Zatrzymałam się już na 5 piętrze,zadzwoniłam do przyajciółki,po 3 sygnałach oebrała
-Gdzie ty jesteś kobieto-krzyknęła do słuchawki
-NIe krzycz nie jestem głucha!-odkrzyknełam-gdzie jest nasz pokój?
-pokój 210.
-ale ja tam byłam-zaczełąm się tłumaczyć i iść w stronę pokoju 210-dobra jestem pomyliły mi się pokoj i....dobra powiem Ci jak wejdę.Rozłączyłam się i weszłam do pokoju....tym razem pukając.
-Dlaczego pukasz-powiedziała mama otwierając drzwi
-Bo wole teraz pukać!-krzyknęłam i poszłam usiąść na łóżko
-Wasz pokój z (I.T.P) jest tam-powiedziałam mama i pokazała palecem na brązowe drzwi.
-Dzięki-podziękowałam i udałąm się do "naszego" pokoju.Weszłam pokój był koloru zielono-żółtego z naklejkami z kwiatkami.Były dwa łóżka a koło łóżek szafka.Było jedno okno w pokoju a koło niego szafa na ubrania.Koło drzwi była komoda a na komodzie było położony telewizor.
-Gdzie byłaś-odrazu przywitała mnie miło Przyjaciółka
-A "cześć" gdzie?-zapytałam
-Cześć,teraz odpowiedź-powiedziała śledząc moje wyczyny.
-zgłubiłam się-powiedziałam i usiałąm na jednym z łóżek
-Dlaczego nie szłąś za nami?
-Dałam buziaka w usta.....Harry'emu-powiedział spoglądając powoli na moją przyjaciółkę
-Co?-powiedziała otwirając szerzej oczy-czy ty robisz sobie żarty ze mnie?
-Nie miał być tylko w policzek a ty wiesz jaki jest Harry,musiał-powiedziałam biorąc odech
-Wiem jaki jest Harry,i tyle nie mogłaś się ocząsnąć po pocałunku?-zapytała zdziwiona
-Nie tylko to się wydarzyło-powiedziałam,mam nazieje,że mnie za to nie zabije-nei zapukałam bo byłam przekonana,ze to nasz pokój i weszłam do niego.W tym pokoju był Niall...-przerwała mi
-Niall...
-Nie rozmażuj się i weszłam w nie odpowiednim momenice,weszłam gdy był tylko w.....bokserkach-powiedziałam nie pewnie
-w czym-zaczeła kaszleć
-Bokserkach-powtórzyłam
Podeszłam do niej i klepłam ją w plecy.Chyba za mocno
-Ałł-powiedziała z bólem-wiesz co?
-Sorry?
-Zapominamy o tym co się stało dzisiaj-powiedział mój towarzysz i zaczął udawać,ze tracimy pamięć.
-coś ci się nie udało-zaczełam się śmiać do naszego weszła mama.
-Macie gościa-powiedziała i przepuściłą go w drzwich.W naszym pokoju stał Harry....


Hej tak mnie dzisiaj naszło by napisać imagin o Harrym na którego głosowaliście w ankiecie.Mam nadzieje,że spobała się wam 1 część.Czekam na kreatywne komentarze i proszę rozdawajcie też innym mojego bloga.Zapraszam też na mojego drugiego bloga,nie pojawił się jeszcze pierwszy rozdział ale mam go już trochę napisanego Blog.




                                                                                                                                        Alex




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz